zetjot zetjot
290
BLOG

O pluciu w twarz, braku szacunku i niewygodnych tematach

zetjot zetjot Społeczeństwo Obserwuj notkę 27

Jeszcze jedna uwaga w kwestii plucia w twarz, braku szacunku i pomijania tematów niewygodnych. Jednym z takich tematów, skrzętnie pomijanych, jest hiperseksualizacja przestrzeni publicznej. Wielki słoń w rogu pokoju, którego nikt nie zauważa, konkretnie, nie chce zauważyć. 

Jednym z motywów braku szacunku muzułamanów dla ludzi Zachodu jest golizna bab i wykorzystywanie tej golizny do rozmaitych form manipulacji. Temat jest istotny, bo jest jednym z powodów konfliktu cywilizacyjnego.

Wystarczy wyjść na ulicę lub zajrzeć do mediów by zderzyć się z realnymi faktami. Królową nauk jest matematyka i jej werdykty są niepodważalne - i tu proszę zmierzyć proporcje w zakryciu ciała męskiego i kobiecego.

Jest dysproporcja czy jej nie ma ? Jak tę dysproporcję logicznie uzasadnić ?

Mężczyźni są zakryci w 80 procentach, baby odkryte w 60%.

Czy muzułmanie, kwestionując te zwyczaje, mają choć odrobinę racji czy też jest to ich czysty wymysł ?

Tu czas zacytować fragment z ksiązki znanego publicysty zachodniego Douglasa Murraya, który w książce "Szaleństwo tłumów" przedstawia treść klipu z Nicki Mintaj w bikinii, kręcącej tyłkiem przed siedzącym mężczyzną, treść sprowadzającą się do słów: ,,Patrz na jej tyłek". I komentuje to w sposób następujący: 

,,Kobieta musi mieć możliwość tańczenia przed dowolnym mężczyzną,  lgnięcia do niego i kręcenia przed nim tyłkiem. Może sprawić, że będzie się ślinił. Ale gdy ten mężczyzna  choćby jej dotknie, , ona może zupełnie zmienić rolę, w mgnieniu oka wcielić się ze striptizerki w matkę przełożoną. Zamiast mówić ,, Patrz na mój tyłek, którym wywijam ci przed twarzą", powie: ,,Jak śmiesz dotykać tyłka, którym wywijam ci przed twarzą ?" /.../ Jakie stawia się tutaj żądanie,  którego nie można spełnić, a jednak zostało wpisane w kanon współczesnych obyczajów ? Chodzi o to żeby pozwolić kobiecie na bycie seksowną i erotyczną, ale nie znaczy to, że można ją seksualizować. Seksowna, ale nie seksualizowana.

Jest to żądanie nierealne. Nie tylko nierozsądne, ale przyprawiające o obłęd."

Autor doskonale ujawnia problem, ale nie doprowadza kwestii do logicznego końca. Ten obyczaj nie funkcjonuje ot tak sobie, przypadkowo. Pełni rolę systemową, jest rozwinięciem do absurdu liberalnie rozumianej relacji wolności i dlatego stał się częścią marketingu i środkiem wywierania wpływu na zachowania ludzkie w pożądanym kierunku.

Salonowe interpretacje rzeczywistości takie kwestie ignorują. Mentalność sporych grup społeczeństwa uległa dewiacjom. Weźmy przyklad kabaretu. Za komuny kabaret kwitł - co oznaczało, że ludzie postrzegali realnie rzeczywistość,  mieli pomysły i nie bali się. A teraz co ? Mentalny kolaps. 

Na goliznie się nie kończy, bo w zimie przyjemnie w goliznie być nie może, więc pojawił się inny, sprytny pomysł na epatowanie seksualnością. Zaprojektowano odpowiednie, eleastyczne materiały i stroje, które  nie tylko ujawniają jednoznacznie kształty kobiece, ale też potrafią maskować niedostatki. Ma to swoje nieoczekiwane przez pomysłodawców i piękne panie skutki, które ujawniają się na wiosnę, gdy blade, damskie ciało, na dodatek z celuloitisem, ujrzy światło dzienne.

Dodajmy do tego jeszcze jedną ciekawą rzecz, która pokazuje, że pojawił się, być może, proces odwrotny, któey można uznać za odruch buntu przeciwko temu seksualizującemu procesowi.Wszystkie nastolatki zaczęły nosić obszerne ubrania oversize, dokładnie maskujące sylwetkę. To daje im wszystkim równe szanse, niezależnie od wad figury.


zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo