Produkcji głąbów sprzyja polityka administracji właściciela salonu i to jest oczywistość, którą pomijam, bo nie mają na nią wpływu działania salonowiczów.
Produkcja głąbów wynika też z marnego systemu edukacyjnego, co także pomijam, jako że nie mam wpływu.
Natomiast jest czynnik, na który ma wpływ każdy salonowicz: własny umysł. Jeżeli chcesz podnieść jakość informacji i debaty w salonie, korzystaj efektywnie z umysłu.
I w tym momencie zapaliła mi się czerwone lampka. Czy wpisane wyżej moje założenie o "efektywnym korzystaniu z umysłu" nie jest przypadkiem założeniem zbyt śmiałym , jeżeli uwzględnimy dane powszechnie dostępne w mediach.
Czy naprawdę masz kontrolę nad swoim umysłem? Dane naukowe temu zaprzeczają, ale opinia publiczna twierdzi inaczej, więc pociągnijmy tę opinię za konsekwencje i niech się zajmie wlasnym umysłem, bo na nic innego poza tym umysłem, wpływu mieć nie może.
Automatycznie każdy musi jednocześnie przeciwdzialać sugerowanym przez naukę zakłóceniom systemowym, czyli np.pojawianiu się farm trolli, którym nie chodzi o debatę lecz o polityczną zadymę uniemożliwiającą dyskusję.
Przypadek dyskusji na temat Mentzena dowodzi dwójmyślenia, pokazując, że salonowcy z jednej strony są pewni swego umysłu, a z drugiej nie kojarzą wpływu umysłowości na ludzkie postępowanie. Przyczyny nie mają skutków. Pokazuje to też żal pani Matysiak, będący emanacją tej postawy, że głosowała za Tuskiem. Największy nawet żal nie zrekompensuje niebywałych szkód poniesionych przez Polskę.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)