Liberalizm dostarcza nam wielu dowodów na rzecz braku logiki i konsekwencji w myśleniu i działaniu ludzi będących pod wpływem obowiązujących obecnie koncepcji liberalnych. Chyba najlepszym dowodem jest konflikt w środowisku lewackim LGBT, w którym pojawiły się konflikty interesów między grupą trans a innymi grupami. Takie konflikty zgodne są z przyjętą logiką nieskończonej indywidualizacji i partykularyzacji, widocznej w postulatach polityki tożsamości, która prowadzi prostą drogą do sekciarstwa i rozpadu.
Ten samobójczy brak logiki widać także w stosunku do innych kwestii jak kwestia rodziny, której trwałość stoi w sprzeczności z płynnością relacji uznawaną przez liberałów. Zadziwiać też może niechętny stosunek do dzietności, bo to niechęć samobójcza. Liberalizm jest przecież związany z gospodarczym konsumpcjonizmem, dla którego powinna być ważna coraz bardziej rosnąca liczba konsumentów. Tymczasem niechęć do instytucji rodziny i dzietności tę liczbę potencjalnych konsumentów coraz bardziej redukuje i ta forma gospodarki jest skazana na upadek.
Jak widać, górę nad kwestią zachowania spójnego, zintegrowanego działania biorą dążenia partykularyzacyjne, zabójcze dla systemu. Widać tu pewną prawidłowość dość paradoksalną: system upada pod naporem wad, które sam wygenerował. Panie zainspirowane możliwosciami samorealizacji podsuwanymi im przez konsumpcjonizm, porzucają strategię rozrodczą, która system podtrzymywała do tej pory.
Partykularyzacja opiera się na propagandowym lansowaniu krótkoterminowej tendencji do samorealizacji, która preferuje propagandowe kojarzenie posiadania dzieci z wyrzeczeniami. Jakoś nie przychodzi tym propagandystom do głowy, że walka z wyrzeczeniami prowadzi do maksymalnego wyrzeczenia jakim okazuje się brak dzieci. To jest kluczowe wyrzeczenie, które bezpośrednio odbije się, w sali indywidualnej, na osobach bezdzietnych, a także, w skali zbiorowej, na samym systemie liberalnym wyrzekającym się nowych konsumentów.
Propaganda liberalna ignoruje kwestie ludzkiej natury i fakt, iż to ewolucja ukształtowała ludzką chęć do przetrwania i posiadania potomstwa i ukształtowała też ludzkie umiejętności radzenia sobie z rozmaitymi wyzwaniami, w tym z wychowaniem potomstwa. Liberalna propaganda idąca wbrew tej tendencji jest działaniem samobójczym..Nic dziwnego, że ta faza dewolucji systemu liberalnego określana jest mianem cywilizacji śmierci.
Media dostarczają nam przykładów kompletnego upadku umysłowego niektórych środowisk. Lansują one mianowicie nowy model "rodziny": 2 + psiecko. Kompletny kretynizm.
Tak więc na zachowania ludzkie oddziałują dwa rodzaje czynników: ewolucja i media. Propaganda medialna jest ulotna i przemijająca, czynniki ewolucyjne działają długofalowo i skrycie. Efekty kombinacji czy konfrontacji tych czynników dotrą więc do świadomości jednostki, kiedy będzie już za późno na zmianę zachowania.
Jak dowodzą badania prowadzone przez psychologów ewolucyjnych, więzi rodzinne są kluczowe dla społeczności ludzkiej i wszelkie ideologie naruszające prymat tych więzi powinny być zwalczane. Najbardziej uzależnione od tych wiezi są kobiety i to one powinny wystrzegać się ideologicznych szarlatanów zwodzących je na manowce i powinny stać w pierwszym szeregu obrońców rodziny.
Widzą państwo do czego doszli ci idioci ? Także mówienie o chęci posiadania wnuków okazuje się w tym środowiską rzeczą niepoprawną politycznie. Myślozbrodnia. Gdy Kwaśniewski o tym wspomniał, został w TVN zbesztany. I co zrobił ? Podwinął ogon.
https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/653491-zachecam-starsze-pokolenie-lewicy-do-walki-o-swoje-prawa
W poprzedniej fazie tego napadu zgłupienia jakiego doznał ten facet ujawnił on swoją swoistą logikę. Dalszy rozwój wydarzeń to potwierdził.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)