Z punktu widzenia intelektualnego scenariusz poczynań antypisu zapowiada się jako kabaret. Oczywiście będą to dzialania destruktywne dla wielu sfer polskiego życia, ale te skutki będą wynikać z tego baletu idiotów, bo inaczej tego nie da się określić.
W związku z tym, będę nawoływał do przywrócenia pierwotnego sensu pojęciu "idiota", które w Grecji starożytnej oznaczało człowieka bez kompetencji politycznych. A pojęcie to przeżywa renesans bo liczba idiotów niepomiernie nam się rozmnożyła, w efekcie wprowadzenia zaawansowanych programów hodowli idiotów. Media komercyjne i związane z nimi siły polityczne nie miałyby racji bytu, gdyby nie idioci, więc są zainteresowane rozmnażaniem tej kategorii niepełnosprytnych.
Idiocie, w obliczu złożoności i pozornej różnorodności świata wydaje się, że wszystko jest możliwe i godne spróbowania (hulaj dusza, piekła nie ma), a macherzy stają się to mniemanie podsycać i utrwalać, bo na tym właśnie polega liberalizm i konsumpcjonizm..
Jednakże ludzka cywilizacja, jak się bliżej jej przyjrzymy, wyraźnie zmierza w określonym kierunku. Mówiąc konkretnie, historia pokazuje w jakim kierunku spychają nas błędy, a w jaką wiedzie mechanizm ewolucyjny zakodowany w cywilizacji. Wybór mamy, ale trzeba z niego umiejętnie skorzystać.
Idiotom wydaje się, że zycie społeczne to gra komputerowa, a polityka to rodzaj sportu.
Tu akurat historia dziejącasię na naszych oczach podsuwa nam podpowiedzi. Oto jednocześnie, żeby użyć metaforyki sportowej, miały miejsce dwa mecze, niby różne a jednak oparte na tym samym mechanizmie. Polska reprezentacja, grająca bez swego asa atutowego, Lewego, poniosła klęskę w wyscigu w ramach mistrzostw Europy. Do Europy piłkarskiej nie awansuje. I to wydarzenie należy uznać za symboliczne, bo zapowiada co się stanie w sferze politycznej.
Polska drużyna polityczna, bez asa atutowego jakim jest PIS, przegra wyścig cywilizacyjny na scenie europejskiej, o ile temu nie zapobiegniemy, bo ta reszta graczy nie ma politycznych kompetencji, co już wielokrotnie udowodniła.
Tak tym pokoleniom zaszkodziła najnowsza technologia. Najpierw gry komputerowe, potem dostęp do internetowej pornografii, a w końcu tzw. media społecznościowe i nie było czasu na normalną naukę i poznanie normalnej rzeczywistości. Bo normalna rzeczywistość jest poza siecią, poza mediami, jest głęboko ukryta pod warstwą rzeczy mniej istotnych lub nawet pozorów.
I takich idiotów można za nos wodzić po tym dostępnym im matrixie. Lecz niezależnie od tego co wmawiają im macherzy, życie mają tylko jedno i kierunek tylko jeden.
Lemingi nie są zbyt bystre i znane są z tendencji samobójczych, czego dowodem okazały się wyniki wyborów. Ale historia się nie konczy i gra toczy się nadal. Jednak trzeba wyartykułować zdecydowany komunikat do chętnych na V rozbiór Polski, że jeżeli ktoś podniesie rękę na Rzeczpospolitą, to my ją mu odrąbiemy. Tak jak wcześniej wskazywałem, zresztą nie tylko ja, lecz także analitycy wolności, oprócz polityków, w życiu politycznym musi aktywnie uczestniczyć społeczeństwo i ono musi wyslać zdecydowany komunikat, że Polski sprzedać nie damy. Pierwsza okazja będzie 11 listopada, a potem następne. Ajeżeli ostrzeżenia nie poslutkuje to trzeba będzi sięgnąć po kałasznikowa. Chyba nie zgodziciwe się na sejmowy rozbiór Polski.
Sądzę, że przydałaby się w s24 ankieta na temat czym jest właściwie polityka. Wyniki mogłyby być ciekawe. Jak już powiedziałem wyżej, cywilizacja opiera się na pewnych twardych, bo podyktowanych przez ewolucję, założeniach, z których jasno wynika, że to domena dobra wspolnego, inaczej mówiąc sfera interesu narodowego i racji stanu.
Zerknijmy na taki przejaw idiotyzmu jak zacytowany poniżej:
"Szykuje się barwny Sejm. Roman Giertych i Michał Kołodziejczak będą posłami. Obydwaj osiągnęli bardzo dobre wyniki.
Czy można powiedzieć i pozostać w zgodzie z logiką i rzeczywistością, że oni coś OSIĄGNĘLI ?
Z tego może wynikać tylko jeden wniosek: nalicznijszą partią w Sejmie obecnej kadencji jest Partia Idiotów albo Cwanych Idiotów.
Jaka jest realna baza funkcjonowania idiotów, która sprawiła, że wynik jest taki jaki jest ?
W przestrzeni publicznej za mało się mówi o teorii gier, która stara się rozszyfrować ewolucyjne mechanizmy służące jako strategie do walki z free ridersami czyli gapowiczami. Taka grupa jest w każdym społeczeństwie i jedne społeczności radzą sobie z tym lepiej, inne gorzej i to zależy od charakteru wartości i spójności kulturowej danej grupy.
Ale w krajach kolonialnych czy okupowanych, takich jak Polska, istnieje warstwa społeczna zaimplantowana tu przez sowieckiego okupanta, która zdecydowała się z okupantem kolaborować i pełnić funkcje zarządcze w okupowanym państwie.W ten sposób mamy do czynienia z dwoma przeciwnikami: zwykłymi pasożytami społecznymi i pasożytniczą klasą postkomunistyczną, z Moskalem wewnętrznym, takim jak Agnieszka Holland. Interes narodowy nie jest czymś, za czym ta warstwa i jej spadkobiercy stanęliby teraz murem. I ta warstwa w Polsce nie została zdekomunizowana i rozliczona, czego efekty odczuwamy i będziemy odczuwać.
Czy jesteście sobie państwo w stanie wyobrazić jak oni będą sobie radzili z polityczną rzeczywistoscią po wyborach?
Może jednak odstawmy wyobraźnię na zaś, a zajmijmy się faktami z przeszlości, które przecież znamy i dopiero teraz pomyślmy jak PO by sobie poradziła na miejscu PISu z pandemią, następnie z wojną hybrydową na granicy białoruskiej i z wojną na Ukrainie. Widzicie państwo te pandemonium jakie by się tutaj rozegrało ? Cieszcie się, że los wam tego zaoszczędził i błagajcie Niebiosa o to, by ten antypis szlag trafił jak najprędzej, bo Polska stoi przed gigantycznymi wyzwaniami, PIS rozpoczął kluczowe projekty i inwestycje, z którymi ci idioci sobie nie będą w stanie poradzić. W efekcie tej niemozności projekty te albo zaczną się ślimaczyć i zostałyby praktycznie zawieszone, albo zostaną wstrzymane.
Czy opozycja będzie kontynuować politykę PIS, jak zapewnia ?
To pytanie z gatunku absurdalnych. Po co opozycja startuje w wyborach jeśli zgadza się z programem rządzących ?
Zastanówmy się nad realiami.
Opozycja ma inaczej umeblowaną głowę i ma inne priorytety. Co ma w głowie, to doskonale wiemy z codziennych doświadczeń z mediami od lat.
Opozycja postrzega rzeczywistość inaczej niż rządzący, bo gdyby postrzegala tak samo, postępowałaby identycznie.
Opozycja, jeśli ma inaczej umeblowaną głowę i inaczej postrzega rzeczywistość, nie posiada kompetencji do sprawowania funkcji publicznych. Przebieg wydarzeń w ostatnich paru latach pokazuje, że obraz świata opozycji jest fałszywy.
Nawet gdyby opozycja na serio chciała kontynuować politykę PIS, nie posiada walorów mentalnych niezbędnych do prowadzenia realnej polityki - przekonań co do racji stanu, wizji strategicznej, determinacji ani kompetencji politycznych Wniosek jest jeden: skoro nie ma kwalifikacji do prowadzenia polityki, to będzie co najwyżej zatrządzać a kierunkiem polityki będzie sterował kto inny, z zewnątrz.
Jeżeli opozycja będzie zarządzać, a kontrolę nad polityką będzie sprawował ktoś z zewnątrz, oznacza to, że Polska traci suwerenność, nie będzie realizowany polski interes narodowy i znowu pojawi się stary problem walki o odzyskanie niepodległości, bo natura próżni nie znosi. Czyli pojawi się kwestia kałasznikowa lub mówiąc inaczej: lance w dłoń, bolszewika goń.
Pamiętaj lemingu, że życie to nie gra komputerowa i mamy tylko jedno. Osiem lat z mego zycia, w tym przypadku życia obywatelskiego zmarnowała postkomuna i wystarczy. Stop, wróć, nie wystarczy bo marnotrawcy muszą być z tych osmiu długich lat rozliczeni. Trzeba zrobić wszystko by możliwość rozwalania Polski przez kolejną kadencję im uniemożliwić.
Kazdy musi postawić sobie pytanie, czy chce zatonąć, jak nam uświadamia Douglas Murray, z tym lewackim Titanikiem czy też przetrwać wraz z normalną Polską. I szybko na nie odpowiedzieć.
A tu są komentarze wyrażające stanowiska zbliżone do mojego:
https://wpolityce.pl/swiat/667245-szalenstwo-brytyjski-dziennikarz-pyta-o-wybory-w-polsce
https://www.salon24.pl/u/lukaszwarzecha/1332735,czyli-nie-ciesze-sie-z-wysokiej-frekwencji


Komentarze
Pokaż komentarze (26)