Mamy cancel culture w wydaniu postkomunistycznym.
W USA i Wlk Brytanii obalają pomniki zasłużonych ludzi, wymazują z historii ich nazwiska i rzucają na nich kalumnie. Dokladnie jak w Sowietach.
Obóz tzw. III RP canceluje instytucje państwowe. Pamietacie ? Zlikwidujemy IPN, CBA, ABW, TVP, zlikwidujemy cały ALFABET. Przedtem zlikwidowali wiele przedsiębiorstw lub je sprzedali za grosze. Po co CPK, kiedy jest lotnisko w Berlinie ?
Likwidowali pozostałe instytucje, pozbawiając je wiarygodności i zaufania społecznego, pozostawiając tylko formalne wydmuszki - słynne "c..., d... i k... k..." Likwidowali koleje, dworce kolejowe, posterunki policji, urzędy pocztowe, transport autobusowy. I to państewko z dykty, jak okazało się w Gdańsku na imprezie Owsiaka, zwaliło się na Pawła Adamowicza, grzebiąc go pod sobą.
Przed wyborami w 2015 r. wybrali sobie sędziów na zapas, po demokratycznych wyborach zorganizowali rozmaite zamachy w celu obalenia demokratycznie wybranego rządu, Ciamajdany w postaci KOD, UBywateli RP, donosy i prowokacje w Parlamencie Europejskim. Spory mają drobek, nie da się ukryć, ale gdybym wszystko chcialbym tu wymienić, notka by strasznie spuchła.
Nie ulega wątpliwości, że zamierzali zwinąć całą Polskę
No a teraz ujawniony został zamach na NIK. Ale tu nie chodzi tylko o NIK. Dla struktur państwa to jest jak efekt domina, taka destrukcja zagraża wszystkim pozostałym. Może o to właśnie chodzi w unijnym planie ?


Komentarze
Pokaż komentarze (6)