Na czym opiera się prawdziwe, potężne, pierwotne zło? Na stwierdzeniu, które było mottem radzieckich komandosów – że postawiony w obliczu cierpienia, śmierci, głodu człowiek zawsze zdradzi wszystkie swoje wartości, bo zmusza go do tego biologia.
Na czym polega głupota dzisiejszego człowieka? Na stwierdzeniu, że dobry jest tylko ten, kto w imię świętego spokoju za darmo przebacza.
Siódmego kwietnia 30 roku naszej ery pewien Bóg umarł w męczarniach. Przed ta datą, tego dnia i potem w męczarniach umarło wielu sprawiedliwych. Wielu dobrowolnie poszło na śmierć za swoich braci. Ale nigdy przedtem ani potem dobrowolnie nie umarł w męczarniach nikt, kto w każdej chwili mógł je przerwać. Kto czując niewyobrażalny ból, czując śmierć, kochał tak bardzo, żeby powstrzymać nakazujący mu się bronić instynkt. Kto włożył rękę do ognia i nie cofnął jej aż do śmierci.
Bóg nie umarł, by zgładzić nasze grzechy – umarł by zgładzić jeden grzech. Grzech pierworodny. Grzech obrazy Boga przez nieposłuszeństwo. Bóg wolał wdeptać Syna w ziemię, niż nas, ludzi, stracić, ale wolał też wdeptać Syna w ziemię, niż tak po prostu przebaczyć.
Pamiętajmy o tym zawsze, bo „w Jego ranach jest nasze zdrowie”. Zdrowie naszego świata.


Komentarze
Pokaż komentarze