Pixabay /Advantageous_Mutation
Pixabay /Advantageous_Mutation
ZeZeM. ZeZeM.
104
BLOG

O tym, jak to Bruksela ograniczy dostęp do mediów społecznościowych

ZeZeM. ZeZeM. Społeczeństwo Obserwuj notkę 0
Ojej, ojej! Bruksela ma nowy pomysł, jakoś zbieżny z tym, który już wprowadzany jest w Australii, takim państewku, gdzie współczesny Lenin czułby się jak u siebie w domu.

Otóż euroidioci wpadli na iście szatański pomysł, aby:


  • Internet stanowi zagrożenie dla zdrowia fizycznego i psychicznego małoletnich –25% z nich używa smartfonów „w sposób problematyczny”
  • Bardziej restrykcyjne egzekwowanie unijnych przepisów w dziedzinie cyfrowej i możliwość zablokowania platform, które nie spełniają przepisów, lub nałożenia na nie kar
  • Zakaz systemów rekomendacji opartych na zaangażowaniu i tzw. skrzynek z łupami w grach
  • Wezwanie do działania w sprawie aplikacji korzystających z generatywnej sztucznej inteligencji np. do tworzenia deepfake’ów czy intymnych wizerunków.

Ależ to ambitne przedsięwzięcie, którego cel jest tylko jeden, pozyskanie bazy danych z dowodów osobistych! Ktoś powie, co ty gadasz za bzdury, przecież to świetny pomysł, nareszcie odciągniemy od ekranów wszelkiej maści i wyznania młodych ludzi, którzy zamiast kopać piłkę i odmieńców, siedzą przed ekranami jak zaćpani. 

Otóż, to bardzo proste, wiek użytkownika trzeba będzie zweryfikować, a jedynym wiarygodnym dokumentem będzie dowód osobisty, ściślej, jego skan. W ostateczności,  albo przy kolejnym kroku weryfikacji wieku, by wleźć na socjale przyda się paszport, a ten jak wiadomo używany jest podczas przekraczania granicy. Ten fragment przyda się wtedy, gdy kolejna dyrektywa pozwoli nam na podróże samolotami raz na trzy lata, oczywiście w łachmanach,  bo co do odzieży..., też będą ograniczenia i... śmierdzące gacie, bo papieru toaletowego i wody też dla pospólstwa nie będzie. 

Kiedy te wrażliwe dane wyciekną, wtedy każdy obywatel wspaniałej Unii będzie bezpieczny i możliwy do wyłączenie jednym naciśnięciem guzika. Nie zgubi się nikt, możesz tego być pewny. Ucieszą się hakerzy i inni przestępcy, którzy zyskają bazę danych i wezmą na twoje konto kredyt z dowolną ilością zer. Z więzienia nie wyjdziesz inaczej, jak kominem, a twoje truchło sproszkowane w młynku trafi do doniczki, którą zakopie się pod drzewem z napisem: "Tutaj leży nie człowiek, a unijczyk" poprawny politycznie i rasowo..., który się pogubił, no chyba, że nie.

W czwartek posłowie większością 483, przy 92 głosach sprzeciwu i 86 głosach wstrzymujących się przyjęli nielegislacyjne sprawozdanie, w którym wyrazili zaniepokojenie zagrożeniami dla zdrowia fizycznego i psychicznego osób nieletnich w sieci. Wezwali w nim, by lepiej chronić dzieci przed strategiami manipulacyjnymi, które mogą powodować uzależnienie i mają niekorzystny wpływ na zdolność skupienia się i korzystania z treści internetowych w zdrowy sposób.

Ależ to inteligentni ludzie, jestem dumny z tego, że oni już zasługują na miano HOMO SAPIENS SAPIENS, inaczej człowieka tak rozumnego, że aż strach.

Owi krzewiciele kaganka oświaty i moralności wszelakiej, aby pomóc rodzicom w kontrolowaniu aktywność dzieci w internecie, by miały dostęp do treści dostosowanych do ich wieku,  proponują wprowadzenie ogólnounijnych ograniczeń wiekowych. Zgodnie z tą propozycją dostęp do mediów społecznościowych, platform udostępniania wideo i wirtualnych asystentów AI miałyby osoby w wieku co najmniej 16 lat lub, za zgodą rodziców, 13 lat.

Posłowie popierają prace Komisji nad opracowaniem unijnej aplikacji do weryfikacji wieku i europejskiego portfela tożsamości cyfrowej i podkreślają, że systemy weryfikacji wieku muszą być skuteczne i muszą chronić prywatność małoletnich. Dodają jednak, że systemy te nie zwalniają platform z dbania o to, by ich produkty były bezpieczne, a ich projekt dostosowany do wieku.

To nie wszystko, bo jeszcze trzeba wyznaczyć kozła ofiarnego i tutaj świetnie się sprawdzi kadra kierownicza wyższego szczebla. A jak się zbiesi, pociągnie się ją do osobistej odpowiedzialności w przypadku poważnego i uporczywego nieprzestrzegania przepisów, szczególnie tych dotyczących ochrony małoletnich i weryfikacji wieku. Miałoby to dać impuls do lepszego przestrzegania unijnego aktu o usługach cyfrowych i innych przepisów. A kto się nie podporządkuje do jak wyżej: do doniczki i pod drzewo.

Zaraz, to powróci kara śmierci? No co ty, zgłupiałeś? To się będzie nazywało świadomą eutanazją, nie, to też źle brzmi, kontrolowanym na własnych zasadach - odejściem.


Ty, oni naprawdę to planują! Orwell? E, tam, ten to był cienias!


ZeZeM

ZeZeM.
O mnie ZeZeM.

ZeZeM  - reaktywacja

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo