Wlasnie czytam notke na niezalezna.pl i uwage moja przykul kawalek tekstu w artukule "Stenogramy zza grobu"
Ow kawalek ktory przykol moja uwage traktuje o prawie do klania przed sadem w pewnych warunkach.
Cytat:
"Zarzuty składania fałszywych zeznań i utrudniania postępowania usłyszeli m.in. Janusz Kaczmarek i Ryszard Krauze, ale w 2009 roku śledztwo umorzono, podobnie jak sprawę „przecieku”.
- Były dwa, ściśle ze sobą powiązane śledztwa – sprawa przecieku oraz utrudnianie tego postępowania. Najpierw co istotne, umorzono tzw. śledztwo przeciekowe .W tym postępowaniu za najbardziej prawdopodobny uznano mechanizm przecieku informacji o akcji CBA stanowiącej tajemnice państwową wskazujący na to, że tę informacje Janusz Kaczmarek przekazał Ryszardowi Krauze a ten Lechowi Woszczerowiczowi, który kolei ostrzegł Andrzeja Leppera. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego, które zapadło już po przedstawieniu zarzutów Januszowi Kaczmarkowi i Ryszardowi Krauze, nie mogli oni ponosić odpowiedzialności za bezspornie udowodnione w toku śledztwa składanie fałszywych zeznań, bowiem ze zgromadzonych dowodów wynikało, że mogą być „potencjalnymi podejrzanymi” w sprawie przecieku. Składając fałszywe zeznania realizowali swe prawo do obrony jako „potencjalni podejrzani. Prokurator w decyzji o umorzeniu wskazał dowody, które czyniły te ich obawy o odpowiedzialność za przeciek realnymi."
Szczerze mowiac nie bylem swiadomy tego szczegolu poskiego prawa. Spytalem sie wlasnie kilku znajomych jak to wyglada w prawie USA czy UK. Moje pytanie wywolalo efekt "oczy na wierzch .. szczeka do pasa". ze w polskie prawo na cos takiego zezwala.
W przypadku prawa USA i UK osoba odpytywana przed sadem moze co najwyzej wstrzymac sie przed odpowidzia. Koniec .. kropka.
Mysle, ze wartoby zaczac dopominac sietego zeby usunac to "prawo" zeby mozna bylo klamac w takich warunkach przed sadem bo to powodujze ze w takich warunkach jak np. afera gruntowa i kilka spraw sadowych toczacych sie rownolegle powoduje to jak wuidac to ze jedyne co faktycznie moze zrobic sad to umozyc sprawe.
Nie znam sie na prawie (to nie moja dzialka) ale pytanie jakie mi sie nasuwa dodatkowo to czy przypadkiem nie doszlo tu do swego rodzaju sztucznego rozdzielenia kilku watkow jednego zdarzenia po to tylko zeby ulatwiec klamanie przed sademw tej konkretnej sprawie.
Mysle wrecz, ze przepis prawa traktujacy o prawie do klamania w sprawach ktore potencjalnie moga byc rozdzielane na kilka niezaleznych spraw to moze byc wrecz cos co jest bardzo silnym bodzcem korupcyjnym bo niesamowicie ciezko byloby udowodnic to, ze konkretne osoby nieslusznie podjely nieprawidlowa decyzje o tym zeby cos rodzelic na osobne postepowania.
Bardzo prosilbym o komentarze jezeli ktos zna podobne przypadki, a dodatkowo jest w stanie przytoczyc to ze w sumie dosc watpliwym bylo rodzielanie jakiejs sprawy na kilka niezaleznych spraw sadowych.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)