Kilka dni temu napisałem w komentarzu wpisu francisa.de, ze skoro ciało gen. Błasika znaleziono przy nawigatorze to, a w okolicy nie było ciał pilotów to założyć by należało, ze przyczyna rozbicia się samolotu bylo to że w kokpicie był tylko generał i nawigator. W tym wypadku niewątpliwie należałoby rzeczywiście winę całego zdarzenia zwalić na pilotów bo .. nie było ich w kabinie.
Dedalem także ze zapewne jakby przeanalizować położenia ciał innych osób to okazałoby się ze w kabinie był całkiem niezły tłumek. No i kurcze .. wykrakałem :->
Wersja zdarzeń jaka zaproponowałem w świetle dzisiejszych doniesień mówiących o tym że w okolicy gdzie było ciało Błasika były ciała i szczątki 12tu innych osób uzyskała żelazne podstawy.
wszystko wskazuje na to, że przyczyną tego, ze po wydaniu komendy "odchodzimy" samolot nie mógł się wzbić musiało być przeciążenie części dziobowej samolotu.
Dla komisji Millera i prokuratury wojskowej pozostaje już tylko wyjaśnienie jak w kabinie pilotów udało się upchać te 12 osób .. >:-#
Mam nadzieje że dziennikarze śledczy z GW i TVN dołącza do wyjaśniania tej tajemnicy tego jak 12 osob udalo sie upchac w kokpicie.
Z serdecznymi pozdrowieniami dla francisa.de


Komentarze
Pokaż komentarze (8)