zezik zezik
436
BLOG

Moje ostrzeżenie o wycofaniu wsparcia dla dziennikarzy

zezik zezik Polityka Obserwuj notkę 30

W artykule:

lukaszwarzecha.salon24.pl/401371,policjo-na-mnie-juz-nie-licz

Pan Łukasz Warzecha powołał się na dwa ostatnio szczególnie rażące "przypadki" nadużyć popełnionych przez policję.
To bardzo ładnie że pan Warzecha publicznie wycofał swoje wsparcie dla polskiej policji.


Pytania teraz do pana Warzechy:

- Tylko co z tego wynika że pan wycofał swoje poparcie dla policji? Na czym polegały pana działania  zanim owego wsparcia dla policji (wcześniej jednak) udzielał?
- Czy ktokolwiek z dziennikarzy a w szczególności pan osobiście ma zamiar wprowadzić regule "zero tolerancji" dla politycznych przełożonych np. polskiej policji w związku z takimi zdarzeniami?

Zwykły Kowalski nie ma czasu na to żeby drążyć takie sprawy. Dziennikarz ma dodatkowo ustawowe uprawnienia pozwalające mu na wymuszaniu dostępu do informacji ale także wymuszaniu wyjaśnień konkretnych zdarzeń.

Który z dziennikarzy odważy się z imienia i nazwiska, a także z wizerunku okazać karierę konkretnych funkcjonariuszy którzy w kopaniu nawet przestępców przy zatrzymaniu nie widzą nic niestosownego?

Czy wobec milczenia dziennikarzy które mam miejsce ostatnio coraz częściej zwykli obywatele RP nie powinni zastanowić się nad wycofaniem swojego wsparcia dla dziennikarzy?


Zauważyłem że często niektórzy dziennikarze (szczególnie) mają zwyczaj mówić czy pisać o czymś bardzo górnolotnie i na pozór słusznie. Problem się pojawia tylko w momencie jeżeli zadać sobie pytanie co w sumie konkretnie ma wynikać dla czytelników czy odbiorców treści jakie tacy dziennikarze produkują?

Jeszcze raz: nie mam nic przeciwko temu że p. Warzecha wyraził swoje oburzenie bo to co wczoraj się stało bulwersuje zapewne  każdego. Kwestia tylko w tym co z tym oburzeniem dalej się dzieje. Otóż jeżeli dziennikarz też tylko może co najwyżej być oburzony, a jeszcze nie daj napisze że wycofuje jakieś poparcie to działa to tak jakby w sumie powiedział swoim czytelnikom/odbiorcom że w sumie to zwykły obywatel co najwyżej możne  "pocałować w  dupę policję", a w razie poturbowania prze ową może się odwołać co najwyżej na Berdyczów.

Mówiąc jeszcze inaczej: teksty takie jak p. Warzechy to zwykłe "usypiacze" opinii publicznej które co najwyżej tłumią wszelkie ludzkie reakcje .. no bo skoro dziennikarz w Polsce de facto co najwyżej może "wycofać swoje poparcie" to co może zrobić przeciętny Kowalski?

Jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości o co w  sumie mi chodzi to napiszę  wprost: że takie teksty jak pana Warzechy przy całym szacunku dla niego to swego rodzaju szachrajstwo mentalne.

zezik
O mnie zezik

"Brak strachu to jest początek wolności"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka