jego partyjni koledzy?
Jeżeli rzeczywiście po rozmowie z Wojnarowskim do Edwarda X zadzwonił jeden z wiceprezesów KGHM z propozycją zatrudnienia to przydałoby się zapytać wprost Protasiewicza czy dzwonił w tym czasie w jakiejkolwiek sprawie do KGHMu (nie sądzę by próbował to załatwiać przez ministra). To samo pytanie należałoby zadać Wojnarowskiemu.
Czy dziennikarze rozmwawiali na ten temat z wiceprezesem, który podobno proponował pracę Edwardowi X?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)