pomóc tym, którzy boją się przyznać do współpracy.
Być może L.W. się przełamie i przyzna do współpracy z SB. Jeżeli Polacy przyjęliby ten ruch ze zrozumieniem to zapewne kilku innych byłych współpracowników PRL-owskich służb specjalnych poszłoby jego śladem.
Nawet w trakcie pisania mam wątpliwości czy Wałęsę będzie stać na taki krok. Na to trzeba nie tyle wielkiej odwagi co pokory a ta cnota chyba jest byłemu prezydentowi obca. Co do innych - zapewne żyją w komitywie z byłymi oficerami prowadzącymi. Żadnej ze stron nie opłacałoby się dziś ujawniać nieprzyjemnych stron przeszłości.
A może stanie się inaczej - ktoś z dawnych współpracowników przyzna się dziś dobrowolnie do bycia TW? Byłby to sygnał dla Wałęsy, że zawsze jest czas na ukazanie prawdy.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)