Coraz mniej szans widzę na utrzymanie tej koalicji. W Samoobronie coraz bardziej wyraźne są nastroje antykoalicyjne, czego efektem jest próba wykluczenia z partii Czarneckiego (jednego z bardziej rozsądnych ludzi w tej partii). Sam Lepper mówi: "Oni traktują Polskę jak prywatny folwark i wszystkich uważają za półgłówków! Co ja robiłem w tym rządzie?!". Takich słów chyba Kaczyńscy nie wybaczą (choć o. Rydzykowi wybaczają patrz wywiad dla programu III Polskiego Radia). Na tej koalicji najbardziej zależy chyba tylko LPR (ma być wspólne posiedzenie klubów parlamentarnych).
Zadziwiająca jest bierność w tej sprawie PO, czy PO stać tylko na zgłoszenie wniosków o odwołanie 19 ministrów. Czy w tej sytuacji PO nie powinna zainicjować rozmów, tak aby do wyborów na jesieni przyjąć kilka ważniejszych ustaw (np. ustawy o zakazie kandydowania przestępców do Sejmu(wtedy na zawsze pozbędziemy się Lepperów, Łyżwińskich, Beger Hojarskich...)). Ale czy pomiędzy PiSem a PO jest możliwe porozumienie, czy jest możliwe zapomnienie wzajemnych oskarżeń, pomówień?? Pewnie bardzo trudno by było uzyskać takie porozumienie, ale jest coś takiego co nazywa się "dobro Polski". W przypadku takiego porozuminia po jesiennych wyborach być może byłby możliwy tak szumnie zapowiadany przed poprzednimi wyborami POPIS.
22
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze