Teraz już tylko od Lecha i Jarosława Kaczyńskich zależy czy raz na zawsze pozbędą się Andrzeja Leppera z polskiej polityki. Mam nadzieję że nie będzie powtórki z rozrywki i po jakimś czasie Lepper nie wróci do rządu, tak jak poprzednim razem.
Zauważyłem że wielu komentatorów życia politycznego zapomniało o Kazimierzu Marcinkiewiczu (do dzisiaj do artykułu w "Dzienniku"), nie można lekceważyć jego roli w powyborczym POPISie. Platformie lepiej po przyspieszonych wyborach będzie rozmawiać właśnie z byłym premierem niż z Kaczyńskimi. Przynajmniej dla wyborców PO będzie bardziej czytelniejsza sytuacja że nie rozmawiają z ludźmi którzy bratali się z tą "upapraną po uszy" Samoobroną.
Do PO oczko puszcza też były prezydent Kwaśniewski, który mówi że liczy na Tuska, że ma nadzieje na koalicje PO z LIDem. Mam nadzieję że w PO są rozsądni ludzie którzy nie dopuszczą do takiej sytuacji.
24
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze