Zwraca uwagę, że Sadowska nie podaje żadnych faktów ani nazwisk: "X powiedział to..., Z zrobił tamto..." Mówi tylko o swoich emocjach - o tym, że płakała w rozmowie ze swoim szefem (w domyśle - do którego przyszła na skargę), ale...
Komentarz do notki: Beata Sadowska przerwała milczenie. Wstrząsająca relacja z pracy w TVN