Gdy na Krakowskim Przedmieściu
Krzyż opluwano i lżono
a ludzi modlących się pod nim
bito i poniżano
wtedy, "salonowe" elity
uśmiechały się czule
tłumaczyły "ciemniakom"
praw demokracji zawiłe
wyjaśniały z uśmiechem
co to norma i cool
że to Obrońcy Krzyża
Polsce sprawiają ból...
Hołotę, nazwano wówczas
"radosnymi grupami"
a przestępcze ekscesy
"europejskimi normami"
Ale te "grupy radosne"
popierały Tuska
dostały więc "światło zielone"
by bić...aż krew będzie tryskać...
Mundurowi strażnicy
strzegli "demokracji"
więc nie reagowali
w imię "tolerancji"...
Wówczas było to
DOBRE ZACHOWANIE
zapamiętajcie sobie
- za takie, będzie uznanie...
Dzisiaj, już wszystko jest jasne:
- Kto władzy nie popiera
paragraf ma przygotowany
w walce ze ZŁYM ZACHOWANIEM
nie będzie się w środkach przebierać!
:


Komentarze
Pokaż komentarze (8)