Czy to początek końca Unii Europejskiej? Nie należy podnosić ręki na lud! Władza ma obowiązek słuchać głosu ludu!
Jeśli ludzie protestują, to władza mówi, że to objaw demokracji - prawo do wyrażania sprzeciwu.
Jeśli władza w czasie protestów społecznych stosuje przemoc i siłę to znak, że jest ona okropna i antyludzka, czyli przestępcza, bo działa przeciwko ludowi!
Protesty przeciwko Unii Europejskiej, te w Brukseli, pokazują jej oblicze - systemu, który upadnie.
Z historii wiemy, że masowe protesty i masowy atak władzy na lud w celu stłumienia protestów jest znakiem upadku władzy - każdej władzy!
Lud walczy o chleb i swoje miejsce na świecie i ma do tego naturalne prawo, bo nie jest własnością polityków, a władza się temu sprzeciwia, zatem ten sprzeciw jest objawem końca tej władzy - taka jest dialektyka historii.
Jeszcze chwila, jeszcze trochę czasu i będziemy wolni!
Powrócimy do źródeł cywilizacji europejskiej: do wolności, własności, tradycji oraz szacunku do życia i rodziny. Może sobie wtedy przypomnimy, że to Bóg stworzył świat a nie polityka i samozwańczy komisarze UE (komisarze UE nie są wybierani, lecz mianowani - zatem to wygląda niedemokratycznie)?
Komentarze
Pokaż komentarze