Zygmunt Jan Prusiński
DZIEŃ POCAŁUNKU
Złudzenia plączą się
kobieta uczy mnie
jakim być mężczyzną.
Staram się jak cichy pomnik
spełniać te zachcianki
w nieparzystej mgle.
O świcie wybiega z domu
by w kryształowym sadzie
poszaleć po argentyńsku.
Zagryza czerwone jabłko
zostają ślady zębów -
raz mnie ugryzła w wargę.
Taka jest miłość - czasem
ponosi ją jak flaga kapryśna
rozpostarta na błękicie.
Mężczyzna musi wytrzymać
kaprysy kobiety w nocy -
wtedy grają bębny z Konga.
22.1.2014 - Ustka
Środa 15:23


Komentarze
Pokaż komentarze