autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
182
BLOG

Poeta Adam Mickiewicz jednak był Litwinem!

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 5
Zygmunt Jan Prusiński



CIENIOWANIE


Gary Snyder pisze
"Czy będziesz mnie kochać, gdy
me piersi urosną?"
rzekła mała dziewczynka *

Odważna dziewczyna
dzisiaj jest kobietą –
może już nie żyje
przeżyła swoje w miłości
i dobrze po co sobie żałować
to jedno jest do zdobywania
ale wiem że wiele kobiet
żałują i się wzbraniają –
tego nie mogę zrozumieć…

Miałem sąsiadki młodsze
na Matejki 3 duży budynek
to kilka było na propozycje
dziewczyny co dopiero dojrzewały
dwie były z mojego rocznika
dwie Ewki – Szczepańska i Białkowska
te już miały kształtne piersi
ale nie wiedziałem co z nimi robić.

Podlotkowate zachęty
jak wiatr zaprasza do zabawy
Iza – Anna – Barbara
byłem dla nich doktorem
chyba i one pamiętają te pozory
te naturalne wstydliwości
choćby z mej strony – ale
czyniłem te męskie zaszczyty
podwórkowe zaloty…


*Przełożyła Teresa Truszkowska


5.11.2020 – Ustka
Czwartek 03:32

Wiersz z książki „Przeszedłem tę przełęcz”


Poezja jest dla wybranych - satyra uliczna na prowincji


Zygmunt Jan Prusiński


PROMOTOR NIE MOTOR


Jest w Ustce facet od promocji
ciszy na dużym ekranie. Ale zawsze
gaśnie światło nie w tej chwili,
kiedy chciałby powiedzieć, do chwili.
Pożera go niesamowita energia.
Jak sprężyna skacze ruchem żaby,
by z powietrza utwierdzić grunt twardy,
ale i te obce dźwięki z pobliskiego rowu.
Rechocze grzecznością, kultura cichnie,
tylko swędzenie przychodzi na granicy
poza pytaniem zasług: czy wybiorą mnie
na nowego burmistrza, przez pomyłkę?


UBOGA KULTURA.
..

A po co nam te wygłupy,
biała koszula i krawat w kropki,
kant spodni jak w wojsku
i uśmiech wisielczy nietoperza.
Bławatki zbierać do wazonu,
to jest prawdziwa kultura.
Siedzisz człowieku w MDK uwiązany
i jeszcze masz być cicho,
bo głupek przyjechał i na scenie
smutnego Don Kichota gra...
- Zburzyć wszystkie wiatraki,
dość romantyzmu w krzyku.

29.09.2008 – Ustka.



Mickiewicz jednak był Litwinem


Coraz więcej faktów wskazuje na to, że Adam Mickiewicz czczony przez Polaków jako pierwszy wieszcz narodowy był jednak Litwinem.

Dowodzą tego badania: biografów, literaturoznawców, historyków, a także liczne analizy poetów i ludzi którym literatura jest bliska. Naukowcy już właściwie się o to nie spierają, nie ma tak gorących dyskusji, panuje zgoda - był Litwinem.

Coraz częściej zwykłym ludziom, szarym i tym z ulicy rzuca się w oczy bezsporny fakt - Mickiewicz nie był Polakiem był Litwinem.

I to nie dlatego że Mickiewicz nigdy nie był w Krakowie i nigdy nie był w Warszawie, po prostu nie chciał i nie lubił odwiedzać tych miast.

Także nie dlatego że napisał "Litwo Ojczyzno moja"

I nie dlatego że po prostu urodził się na Litwie.

Mickiewicz był Litwinem - bo jego serce było litewskie.

Mickiewicz nie mówił po litewsku, pisał po polsku i polski (co dziwne jak na Litwina, co najmniej dziś) był jego ukochanym językiem.

Mickiewicz przejmował się niewolą Polaków, bolał nad rozbiorami, z całej duszy wspierał dążenia Polaków do odzyskania niepodległości. Życzył tego Polakom (bardziej niż ich miliony) ale to nie zmienia faktu że Polakiem nie był - był Litwinem. Staje się to coraz bardziej oczywiste.

Podobnie jak Polacy, Litwini i Białorusini czczą Mickiewicza.
Jednak to w Polsce, w końcu nie swym rodzinnym kraju, Mickiewicz ma najwięcej ulic i pomników.

To dobrze świadczy o Polakach i ich otwartości na inne kultury.

Są wdzięczni Mickiewiczowi, który mimo że był Litwinem, raczył płodami swego geniuszu wzbogacić język Polaków.

Podobnie rzecz ma się z Miłoszem. Też wielki talent, od Mickiewicza trochę mniejszy. Też Litwin kochający Polskę, czasami niemal fanatycznie. Mickiewicz lubił Polskę z rozwagą, z umiarem, a Miłosz dawał się unosić porywom namiętności tak, że często jego litewska miłość do polski przeradzała się w akty dziwne - coś na przykład jak współczesny Polak zachwycony Rzymem włazi do fontanny di Trevi. No tak nie można.

Na przykład Chopin którego ojciec był Francuzem i który połowę życia spędził we Francji, był jednak Polakiem. Co do tego nikt w Polsce ani we Francji nie ma wątpliwości.

Dziś Polacy ze skruchą oddają Litwinom Mickiewicza, właściwie to Mickiewicz sam się oddaje, powraca jego duch tam gdzie dom. Tak jak skarb Chopina jest w Polsce.

Nasz naród (bo autor jest także Polakiem) z wdzięcznością żegna Mickiewicza jako Polaka i nadal wielbi go jako Litwina piszącego po polsku i kochającego polską kulturę, wspierającego próby odzyskania państwowości.

Cześć Ci Wielki Litwinie - Adamie Mickiewiczu.

Litewski Przyjacielu Polski i Polaków.






Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Kultura