Zygmunt Jan Prusiński
ROK 2013
Kontynuacja tej miłości była szczera
poznawaliśmy z nią szczegóły
namiętności – choćby z mej strony
kiedy kupiłem jej pierścionek zaręczynowy -
(sama go sobie wybrała w galerii we Wrocławiu).
Powiem tak – byłem szczęśliwy
jednak nie wiedząc o tym
że kończyła się ta przygoda
wedle ukrytych słów i melodii
(choć wierność moja była do końca
przez trzy lata pisząc książki)...
Zwiastowanie i upadek brzmiał
w treściach wierszy – nie przypuszczałem
że i ptaki nie będą tak blisko
zdawałem egzamin uczuć
w jedną stronę – kamienie milczały
i wierzby milczały.
10.5.2018 – Ustka
Niedziela 14:45
Wiersz z książki „Liryka odchodzącego słońca”


Komentarze
Pokaż komentarze (1)