1. Były koordynator lotnisk wojskowych i cywilnych dr Tadeusz Augustynowicz udzielił "Naszemu Dziennikowi" wywiadu pt. "Dlaczego nikt nie pyta o naciski na kontrolerów?". Rozmówca odniósł się do nowych, zmienionych zeznań Pawła Plusnina i Wiktora Ryżenki, kontrolerów lotu 10 kwietnia na lotnisku Siewiernyj.
W zeznaniach tych brakuje pewnych komend, które wydała wieża, i które występują nawet w rosyjskim stenogramie. Trzecia osoba z wieży płk Nikołaj Krasnokutski nie była w ogóle przesłuchana. Płk Edmund Klich potwierdza jego ówczesną obecność na wieży, a Rosjanie zaprzeczają jego istnieniu.
Dr Augustynowicz wymienia szereg lotnisk, które poznał, także obydwa smoleńskie - północne i południowe. Dla niego jest oczywiste, że są to lotniska wojskowe, działające na podstawie procedur wojskowych. Samolot TU-154M nie podlegał konwencji chicagowskiej, a mimo to rząd polski zrezygnował ze wspólnej komisji, która zagwarantowana jest w innym dokumencie, tj. w umowie polsko - rosyjskiej z 1993 roku.
2. Na portalu wp.pl możemy przeczytać wypowiedź pełnomocnika części rodzin ofiar katastrofy mecenasa Rafała Rogalskiego dotyczącą dwóch spotkań przedstawicieli rodzin z rządem. Premier przyznał się - mówi Rogalski - że sytuacja po katastrofie wymknęła się rządowi spod kontroli. Z wypowiedzi D. Tuska wynikało też, że państwo polskie nie było przygotowane, brakowało procedur i koordynacji.
"Podczas tych spotkań - mówi prawnik - nie zauważyłem, aby premier Tusk był w szczególny sposób zainteresowany tym, aby śledztwo przebiegało w sposób prawidłowy, szybki i rzetelny. Na pewno wyjaśnienie przyczyn tragedii smoleńskiej nie jest jest jego priorytetem, a wszelkie zabiegi, które miałyby to potwierdzać, mają charakter PR".


Komentarze
Pokaż komentarze (4)