94 obserwujących
1526 notek
3039k odsłon
  6322   0

W poszukiwaniu prawdziwego FYM-a

"Czerwona strona Księżyca", napisana przez Free Your Mind, jest obszernym dziełem podsumowującym prawie dwuletnie blogerskie poszukiwania tropów, które przybliżały nas do poznania prawdy o tragedii smoleńskiej. Internauci, występujący na ogół pod nickami, byli /są bardzo często świetnymi specjalistami w określonych dziedzinach i ludźmi spostrzegawczymi, którym też nie brakowało cierpliwości i determinacji, by odkryć fałsze i manipulacje serwowane przez moskiewski MAK oraz komisję Millera.

Powiedzmy sobie jasno: Free Your Mind jako bloger, skupiający wokół siebie grono współpracujących internautów oraz rzeszę licznych zwolenników i sympatyków, nie był jedną konkretną osobą, lecz zespołem kilku ludzi, w którym oczywiście był ten pierwszy, primus inter pares - dusza przedsięwzięcia, humanista z wykształcenia i przekonania, i w ogóle człowiek z szerokimi horyzontami zainteresowań i myślenia. Mógł nim być dr Paweł Przywara, nauczyciel akademicki mieszkający w Rzeszowie.

Tezę tę powtarzałem (niestety, dość nieśmiało) od maja br., to jest od czasu, gdy przeliczyłem ilość stron napisanych przez Free oraz ilość obszernych często jego komentarzy. To były teksty, które wymagały czytania niezliczonych notek, uwag, także namysłu, sprawdzenia i ewentualnie konsultacji. Musiały więc być osoby, które wykonywały różne równoległe i pomocnicze prace badawcze, współdziałały w zakresie organizacji itp. W ten sposób współuczestniczyły w przedsięwzięciu Free Your Mind.

Dr Paweł Przywara nie jest więc FYM-em. Mógł być jedną z osób zespołu Free Your Mind, mógł być - jak wyżej wspomniałem - szefem tej grupy. Przez dłuższy okres blogerzy i czytelnicy nie znali danych osobowych Free i nie byli szczególnie zainteresowani w tym, by je poznać. I oto nagle, gdy FYM 'odlatuje', znajdują się blogerzy (Toyah, Coryllus), którzy wiedzą wszystko. Narzucają czytelnikom w krótkim czasie swą narrację i trudno się od niej uwolnić, gdy tożsamość FYM-a i dr. Przywary jest potwierdzana przez Łażącego Łazarza i Rolexa.

Napisałem: "FYM odlatuje", bo treści wyrażone od momentu komentowania pod notką "Rozmowy z Jakuckimi", czyli od 22 czerwca br., nie mają nic wspólnego z dziełem prawdziwego Free, z dziełem, którego szczytem i kwintesencją jest książka "Czerwona strona Księżyca". Aktualne teksty, mniej lub bardziej nieudolnie naśladujące oryginał, są bełkotem, który niszczy misterną konstrukcję zarysowaną przez Free Your Mind.

Trzeba będzie napisać w następnej notce nieco bliżej o tym bełkocie i skutkach wynikających z nieoczekiwanego zwrotu. Trzeba też będzie sięgnąć do ostatnich tekstów napisanych przez blogerów, którzy reprezentują w Salonie i w Niepoprawnych Zespół Parlamentarny. Wielu czytelników wyraża tu nadzieję na efektywną pracę badawczą, która zbliżałaby nas do prawdy o tragedii smoleńskiej. Trzeba więc będzie dokonać analizy, by sprawdzić, w jakim stopniu są te nadzieje zasadne.

Lubię to! Skomentuj230 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale