93 obserwujących
1517 notek
2999k odsłon
332 odsłony

Co się dzieje w Syrii - 27.04.2019.

Wykop Skomentuj3

Po ponad siedmioletniej wojnie w Syrii i przeciwko niej nastąpiły sankcje gospodarcze ze strony Zachodu, by osiągnąć wreszcie cel: zmianę rządu w Damaszku. Karin Leukefeld, obecnie w Damaszku, opisuje w swoim obecnym raporcie z Syrii, w jaki sposób krajowa ropa jest używana jako broń i jaką rolę odgrywają Kurdowie. 

.

Podzielić Syrię i osłabić

[...] Kurdowie z Afrin należą już do wielkich przegranych w „wielkiej grze w Syrii”. Samorządny „Canton Afrin” już nie istnieje. „Federacja” w Afrin została zastąpiona przez kalifat kontrolowany przez Turcję. W ponad 300 wioskach regionu osiedliły się sojusznicze islamistyczne jednostki bojowe i ich krewni wypędzeni przez armię syryjską ze wschodniej Ghouta, z Dery lub Homs. Bojownicy z kontrolowanego przez Al-Kaidę Idlib wykorzystują dziś Afrin jako przejście, aby stąd dotrzeć do Turcji.

Turcja nie spieszy się z wycofaniem z okupowanych terytoriów północnej Syrii. Wręcz przeciwnie, chce podporządkować sobie więcej terytorium. Od Eufratu do granicy północnego Iraku ma zostać utworzona strefa buforowa o szerokości do 30 kilometrów, by tureckie wojska lub grupy bojowe sprzymierzone z Turcją mogły powstrzymać syryjskich Kurdów.

Samorząd utworzony przez Kurdów jako „Rojava” (Zachodni Kurdystan) uważa Turcję za „zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego”. Kurdowie określani są jako „terroryści”,którzy są klasyfikowani jako równie niebezpieczni jak „państwo islamskie w Iraku i Lewancie - powiedział prezydent Recep Tayyib Erdogan - Nie będzie organizacji w północnej Syrii, która zagraża bezpieczeństwu Turcji i integralności terytorialnej Syrii”.

.

USA chcą sił międzynarodowych w Północno-Wschodniej Syrii

Jednak ścisła współpraca sił zbrojnych USA z „terrorystycznymi Kurdami” jest obecnie sprzeczna ze współpracą turecko-amerykańską w Północnej Syrii. Dyskusje na ten temat były jak dotąd bezowocne. Teraz specjalny wysłannik USA ds. Syrii, James Jeffrey planuje wywierać wpływ na Kurdów w północno-wschodniej Syrii, aby spotkać się z Turkami i „otworzyć im drzwi”, jak opisał niedawno portal internetowy"Al Monitor".

Waszyngton sugeruje, że „ograniczona liczba” tureckich żołnierzy na terytorium Syrii wzdłuż granicy zapewniłaby strefę buforową od Eufratu do północnej granicy z Irakiem, tak jak Erdogan sobie tego życzy. Inni żołnierze chroniący granicę powinni być zapewniani przez europejskie państwa NATO.

Stany Zjednoczone, które zajmują obszary na wschód od Eufratu z około 2000 siłami specjalnymi i współpracują z jednostkami wojskowymi syryjskich Kurdów jako „sojusznikami w terenie”, nie mają zastrzeżeń do strefy buforowej kontrolowanej przez Turcję, ale chcą też, aby Ankara akceptowała Kurdów. Celem USA jest pozbawienie syryjskiego rządu możliwie największego terytorium i podzielenie Syrii. Turecka okupacja Północnej Syrii oprócz obszarów na zachód i północ od Aleppo - w rejonie Afrin, Azaz, Al Bab i Jarabulus - byłaby sprzeczna z tymi planami.

Przewiduje się również, że Kurdyjskie Ludowe Jednostki Obrony YPG /YPJ zostaną zastąpione przez „lokalną” milicję, poinformował Al Monitor, powołując się na wyższych urzędników Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF): „Arabowie na obszarach z arabską większością i Kurdowie na innych obszarach". Rzekomo Waszyngton chce się wstawić za wznowieniem rozmów pokojowych między rządem tureckim a Abdullahem Öcalanem, przewodniczącym Kurdystańskiej Partii Robotniczej (PKK), który jest więziony od 20 lat na wyspie więziennej Imrali. Jest to ściśle związane z kurdyjskim YPG /YPJ w północnej Syrii.

.

Europejczycy powinni się przyłączyć i już tam są

Głównym celem administracji USA jest „wycofanie wojsk amerykańskich z obszarów na wschód od Eufratu” - powiedział Richard Outzen, doradca Departamentu Stanu. Im szybciej sojusznicy USA z „międzynarodowej koalicji” zgodziliby się na rozmieszczenie swych oddziałów w walce z „IS”, tym szybciej żołnierze amerykańscy mogliby się wycofać. „Walka z IS” nadal stanowi oficjalne uzasadnienie dalszej obecności USA w Syrii, nawet po oficjalnym rozpadzie przestępczej organizacji. Prezydent USA Donald Trump potwierdził, że 400 amerykańskich sił specjalnych powinno pozostać w Syrii.

Już na początku roku Stany Zjednoczone próbowały przekonać europejskich sojuszników do bardziej militarnego zaangażowania w północnej Syrii w ramach wielonarodowych sił. Obserwatorzy zakładają, że oddział ten powinien składać się głównie z żołnierzy francuskich i brytyjskich. Francja informuje już o kilkuset żołnierzy w siłach specjalnych na wschód od rzeki Eufrat. Mieszkańcy prowincji Raqqa, z którymi autorka była w stanie przeprowadzić wywiady w Damaszku, potwierdzili obecność amerykańskich i francuskich żołnierzy na tym obszarze, a także wojskowych z innych państw NATO oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka