163 obserwujących
8678 notek
22906k odsłon
4492 odsłony

Skandaliczny wpis wiceszefowej Bundestagu. Wezwała do zwiększenia presji na polski rząd

Claudia Roth,  niemiecka polityk i działaczka społeczna, wiceprzewodnicząca Bundestagu. Fot. bundestag.de
Claudia Roth, niemiecka polityk i działaczka społeczna, wiceprzewodnicząca Bundestagu. Fot. bundestag.de
Wykop Skomentuj157

Wiceszefowa Bundestagu, przedstawicielka partii Zielonych, Claudia Roth publicznie wsparła Strajk Kobiet w Polsce. Zaapelowała także do niemieckiego rządu i UE o zwiększenie politycznej presji na polski rząd w sprawie przestrzegania "europejskich standardów praw człowieka".

Claudia Roth popiera Strajk Kobiet

Claudia Roth w swoim wpisie na Facebooku podkreśliła, że dziesiątki tysięcy ludzi wyszły w Polsce na ulice, żeby sprzeciwić się zaostrzeniu prawa do aborcji. Skrytykowała polski rząd za to, że "bawi się życiem kobiet". Roth we wpisie wspomina jednak o wyroku "Sądu Najwyższego" (das Oberste Gericht), a nie Trybunału Konstytucyjnego.

image

"Moje ciało, moja decyzja! Na świecie nie ma krajów, w których kobiety bez przeszkód lub bezkarnie mogą decydować o swoim własnym ciele. Wręcz przeciwnie: coraz więcej fundamentalistycznych i prawicowo-konserwatywnych rządów ogranicza seksualne i reprodukcyjne prawa kobiet i LGBTIQ. Także w Polsce dziesiątki tysięcy ludzi od kilku dni wychodzą na ulicę, aby zademonstrować przeciwko masowemu zaostrzeniu prawa do aborcji" - czytamy we wpisie Roth.

"Już teraz Polska ma jeden z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących aborcji w Europie; w ubiegłym tygodniu Sąd Najwyższy oczyścił drogę do zakazania aborcji nawet w przypadku poważnego błędu płci. Polski rząd bawi się życiem i integralnością fizyczną niechcianych kobiet w ciąży" - napisała wiceszefowa Bundestagu.


Wiceszefowa Bundestagu zaapelowała także do niemieckiego rządu i UE o zwiększenie politycznej presji na polski rząd w sprawie przestrzegania "europejskich standardów praw człowieka".


Nadszedł czas, aby rząd federalny i Unia Europejska maksymalnie zwiększyły polityczną presję na polski rząd i poprosiły o europejskie standardy praw człowieka. Prawa kobiet to prawa człowieka - w Polsce, Europie i na całym świecie

Reakcja polskiego rządu


Na wpis Claudii Roth zareagował Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceszef MSZ.

"Wpis Claudii Roth obrazuje nie tylko brak podstawowej wrażliwości, ale też wiedzy na temat wyroku TK (nie SN), do tego wzywa do niemających podstaw prawnych form nacisku. Dla Polski to oburzające, dla Niemiec to cios w pracę m.in. Paula Ziemiaka i Manuela Sarrazina. Przekażemy władzom RFN protest w tej sprawie" - napisał wiceszef MSZ.

Rząd wystosuje w tej sprawie notę dyplomatyczną, którą jeszcze dziś przekaże władzom Niemiec.

- Wpis pani wiceprzewodniczącej Claudii Roth jest już drugim w krótkim okresie czasu stanowiskiem pełniącego wysoką funkcję przedstawiciela Niemiec, który jest nieakceptowalny w formie, ponieważ budzi jak najgorsze skojarzenia. W ustach niemieckiej polityk sformułowanie "to jest wojna" - jest to nieakceptowalne i pokazuje kompletny brak wrażliwości na to, jaka jest specyfika historyczna relacji polsko-niemieckich - powiedział wiceszef MSZ.

- Po drugie wpis ten w kilka dni po przyjęciu przez Bundestag ważnej uchwały poruszającej przekrojowo relacje polsko-niemieckie, mówiące o napaści Niemiec na Polskę, okupacji i wzywający do ustanowienia miejsca pamięci polskich ofiar II wojny światowej w Berlinie, niweczy starania niemieckich polityków, którzy mają świadomość wrażliwości relacji polsko-niemieckich z tego okresu - dodał Szynkowski vel Sęk.


W ustach niemieckiej polityk sformułowanie "to jest wojna" - jest to nieakceptowalne i pokazuje kompletny brak wrażliwości na to, jaka jest specyfika historyczna relacji polsko-niemieckich


Wiceszef MSZ skrytykował wpis wiceprzewodniczącej Bundestagu również za - jak stwierdził - "skandaliczną formę".

- Myślę, że pani przewodnicząca Roth powinna też uzupełnić swoją wiedzę. Abstrahując od skandalicznej formy wiceprzewodnicząca Bundestagu mówi o wyroku SN, a więc myli organ, który wydał wyrok. Ponadto wzywa rząd Niemiec i UE do presji na polski rząd w tej sprawie, jakby nie posiadała wiedzy, że nie ma żadnych podstaw prawnych do tego i że to nie rząd podjął decyzję w tej sprawie, tylko TK. Tego rodzaju publiczne enuncjacje są bardzo szkodliwe dla relacji polsko-niemieckich - dodał Szynkowski vel Sęk.

Stanowisko Angeli Merkel

O protesty w Polsce zapytano także na konferencji prasowej kanclerz Niemiec Angelę Merkel. – Prawo do demonstracji trzeba szanować – powiedziała Angela Merkel. – Jest ono częścią wolnego społeczeństwa, ale i w tym wypadku demonstracje powinny mieć miejsce z zachowaniem dystansu społecznego i przestrzeganiem zasad higieny – dodała.

Mówiąc o respektowaniu prawa do demonstracji, przypomniała, że protesty mają również miejsce w Niemczech. – W Berlinie jest obecnie więcej demonstracji niż w czasach przed epidemią koronawirusa – stwierdziła kanclerz Niemiec.

Wykop Skomentuj157
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka