164 obserwujących
9510 notek
24743k odsłony
  711   1

Na takie wieści czeka branża gastronomiczna. Rząd rozważa otwarcie lokali

Restauratorzy czekają na poluzowanie obostrzeń.
Restauratorzy czekają na poluzowanie obostrzeń.

Jeśli wskaźnik zakażeń nie spowoduje ogromnego kryzysu, to po Wielkanocy restauratorzy będą mogli się otworzyć. Rząd coraz bardziej skłania się do tego kroku. 

Wiosna, nieco wyższe temperatury i możliwość zjedzenia lub wypicia w ogródku restauracyjnym lub kawiarnianym - to jeden z planów na przyszłość, jeśli tylko trzecia fala zakażeń na koronawirusa nie zdestabilizuje polskiej służby zdrowia. Według doniesień RMF FM, coraz większa liczba polityków rządzących chce otwarcia na próbę gastronomii. 

Jeśli pod koniec marca padnie zapowiedź poluzowania restrykcji w tej branży, będzie to sygnał dla przedsiębiorców, by wytrzymać w ścisłym reżimie sanitarnym i zamknięciu do świąt. Wszystko zależy od danych pandemicznych: dziennych zachorowań, ale też zajętych łóżek w szpitalach "covidowych" i respiratorów. Wiadomo, że Święta Wielkanocne spędzimy tak, jak niedawno Boże Narodzenie, czyli w gronie domowników. 

- Jeśli na przełomie marca i kwietnia będziemy mieli za sobą apogeum trzeciej fali, to będziemy przywracali wszystkie działalności. Święta wielkanocne będą takie jak rok temu, ale być może po nich będziemy podejmowali odważniejsze decyzje luzujące obostrzenia - zapowiedział minister zdrowia Adam Niedzielski

- Myślę, że jeżeli będą się realizowały te scenariusze, gdy mniej więcej na przełomie marca i kwietnia będziemy mieli za sobą apogeum trzeciej fali, to wtedy rzeczywiście będziemy wszystkie tak naprawdę działalności przywracali - dodał. 

- Patrzymy na możliwość otwierania ogródków, funkcjonowania na otwartej przestrzeni. Musimy uzbroić się w cierpliwość - apelowała wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk w Radiu Zet.

Z wyliczeń Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej wynika, że ok. 90 proc. przedsiębiorców prowadzących lokale gastronomiczne utraciło płynność finansową lub jest na granicy ogromnych strat. Przedstawiciele branży ostrzegają: dojdzie do masowych zwolnień, a w całym kraju straci pracę nawet 250 tys. osób. Restauratorzy szykują też rekordowo liczny pozew zbiorowy ws. rządowych rozporządzeń, wydanych ich zdaniem bezprawnie. 

Restauratorzy zamknęli lokale gastronomiczne i kawiarnie 24 października z powodu nałożonych obostrzeń. Od tamtej pory zdecydowana większość świadczy usługi jedynie na wynos. Niektórzy przedsiębiorcy zbuntowali się przeciwko restrykcjom i dołączyli do akcji #OtwieraMY, mimo wielu kontroli ze strony funkcjonariuszy policji i jednostek sanepidu. Pod koniec stycznia doszło nawet do starć między imprezowiczami klubu nocnego a służbami porządkowymi w Rybniku

GW

Lubię to! Skomentuj23 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości