Putin i Łukaszenka spotkali się na jachcie. Cena za poparcie Kremla może być wysoka

Łukaszenka, który ma zwyczaj zwracania się do wszystkich na „ty”, do prezydenta Rosji mówił w piątek wyłącznie na „pan”.fot. PAP/EPA/SERGEI ILYIN/SPUTNIK/KREMLIN
Łukaszenka, który ma zwyczaj zwracania się do wszystkich na „ty”, do prezydenta Rosji mówił w piątek wyłącznie na „pan”.fot. PAP/EPA/SERGEI ILYIN/SPUTNIK/KREMLIN
Aleksandr Łukaszenka i Władimir Putin porozumieli się w sprawie przelania Białorusi drugiej transzy kredytu od Rosji. Rozmawiali również o incydencie z samolotem Ryanair. Rozmowy obu przywódców trwały ponad 5 godzin.

Rosja przeleje Białorusi pieniądze

Putin i Łukaszenka spotkali się w Soczi w piątek na oficjalnych rozmowach, które w sobotę kontynuowali nieformalnie podczas wycieczki na jachcie. Z materiałów telewizji rosyjskiej wynika, że Łukaszence towarzyszył jego najmłodszy syn Mikołaj.

Współpraca gospodarcza i walka z pandemią były głównymi tematami spotkania przywódców Rosji i Białorusi. Konkret, o którym poinformowano, to porozumienie w sprawie przekazania Mińskowi drugiej transzy kredytu od Moskwy w wysokości 500 mln dol.

Chodzi o drugą połowę z 1 mld dol., który Rosja obiecała Białorusi w ubiegłym roku i która ma dotrzeć na Białoruś w pierwszym półroczu 2021 r. W grudniu Mińsk otrzymał 500 tys. dol. w ramach pierwszej transzy.

Walizka z tajnymi dokumentami

Rozmawiano także o incydencie z samolotem Ryanair i aresztowaniu Rosjanki Sofii Sapiegi. Łukaszenka miał na spotkaniu neseser, w którym, jak poinformował Putina, „mając na uwadze zaufane relacje, pozwolił sobie przywieźć” dokumenty, które pozwolą mu lepiej zrozumieć, co się wydarzyło.

- Sytuacja wymaga dokładnego i konstruktywnego dochodzenia, bez pośpiesznych wniosków – oświadczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, komentując reakcję krajów zachodnich na wymuszenie lądowania samolotu Ryanair w Mińsku. Określił ją jako „falę emocji”. Pieskow potwierdził, że Łukaszenka pokazał Putinowi dodatkowe dokumenty w tej sprawie, lecz nie uściślił jakie.

Wcześniej władze w Moskwie oceniły reakcję krajów zachodnich na incydent jako „szokującą” i wezwały, by „nie demonizować” Mińska. Aleksandr Łukaszenka, już po raz kolejny, oskarżył Zachód o próby destabilizacji Białorusi.

Polecamy:

Sprawa Sofii Sapiegi

Putin polecił MSZ Rosji dokładnie monitorować sprawę Sofii Sapiegi, obywatelki tego kraju, która została zatrzymana wraz z Ramanem Protasiewiczem po przymusowym lądowaniu samolotu Ryanair. Kobieta została aresztowana na dwa miesiące w związku z podejrzeniami o organizację masowych zamieszek, działań naruszających porządek publiczny i podżeganie do nienawiści.

Władzom Rosji los Sapiegi „nie jest obojętny”. Jak zauważył Pieskow, Kreml uwzględnia to, że ma ona prawo pobytu na Białorusi.

Czy Rosjanie polecą na Krym?

Ministerstwa transportu obu krajów mają się zająć problemem przywiezienia na Białoruś jej mieszkańców, którzy utknęli za granicą w związku z unijnymi zakazami lotów do i nad Białorusią. Resorty mają również odpowiednio przygotować się do sezonu letniego, uwzględniając to, że „wielu Białorusinów chce wybrać się nad Morze Czarne w Rosji”.

Pytany o to, czy linie Belavia będą latać na Krym, Pieskow odesłał do białoruskiego przewoźnika.

Cena za poparcie Kremla

Spotkanie w Soczi białoruskie media państwowe przedstawiają jako ważne i świadczące o bliskich i dobrych relacjach Łukaszenki z przywódcą Rosji.

Media niezależne wskazują z kolei na to, że w sytuacji narastającej konfrontacji z Zachodem, Aleksandr Łukaszenka ma coraz mniejsze pole manewru w relacjach z Rosją, a cena za poparcie Kremla może być dla Białorusi bardzo wysoka.

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka