Poseł PO o powrocie Tuska: Opozycja przeciw PiS zyskałaby zawodnika wagi najcięższej

Donald Tusk, Fot. Flickr Autorstwa European People's Party - EPP Congress in Warsaw, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12468126
Donald Tusk, Fot. Flickr Autorstwa European People's Party - EPP Congress in Warsaw, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12468126
Donald Tusk przez ostatnie lata był nieco z zewnątrz, poza bieżącą polityką. Jednocześnie jako mąż stanu, były premier, były przewodniczący Rady Europejskiej, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, może odegrać niezwykłą rolę w jednoczeniu całej opozycji – mówi Salonowi 24 Robert Tyszkiewicz, poseł Platformy Obywatelskiej.

Nie ustają spekulacje na temat powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki, objęcia funkcji lidera Platformy Obywatelskiej. Czy faktycznie ten powrót jest spodziewany i w jakiej formie miałby nastąpić?

Robert Tyszkiewicz: O powrocie Donalda Tuska od kilku tygodni informują niemal wszystkie media od lewa do prawa. Kreślone są tu rozmaite scenariusze. Wydaje mi się jednak, że Donald Tusk jest na tyle doświadczonym politykiem i zarazem na tyle silną osobowością, że nie ma sensu, byśmy takie scenariusze pisali. Najlepiej zrobi to on sam.

Ale jaką rolę miałby dziś były premier i były szef Rady Europejskiej odegrać?

Przede wszystkim Donald Tusk jest dziś największą postacią ze wszystkich polityków nie tylko PO, ale całej opozycji. W razie jego powrotu do polskiej przestrzeni publicznej w rywalizacji z Prawem i Sprawiedliwością zyskalibyśmy zawodnika wagi najcięższej. Jest jeszcze jeden czynnik, o którym należy koniecznie wspomnieć.

Jaki?

Donald Tusk przez ostatnie lata był nieco z zewnątrz, poza bieżącą polityką. Jednocześnie jako mąż stanu, były premier, były przewodniczący Rady Europejskiej, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, może odegrać niezwykłą rolę w jednoczeniu całej opozycji. Z prostej przyczyny – jest twórcą PO, ale przez lata był z dala od sporów pomiędzy tymi rozmaitymi ugrupowaniami przeciwnymi Prawu i Sprawiedliwości. Co więcej – Donald Tusk może wpłynąć na wzmocnienie Platformy Obywatelskiej. Widać to już po jego zapowiedziach – były premier wyraźnie stwierdził, że nie można wygrać z PiS bez silnej Platformy Obywatelskiej. I to prawda. Nie można też jednak pokonać partii rządzącej bez zgody ugrupowań opozycyjnych. Oba te warunki może zagwarantować właśnie Donald Tusk.

Informacje o powrocie byłego premiera zbiegają się w czasie z doniesieniami o odejściu Jarosława Kaczyńskiego z rządu oraz wcześniejszych wyborach. Faktycznie może dojść do sytuacji, w której były premier wraca od razu na kampanię wyborczą?

Oczywiście każdy scenariusz trzeba brać pod uwagę, jednak za najbardziej prawdopodobne uważam przeprowadzenie wyborów w konstytucyjnym terminie, czyli jesienią 2023 roku. I swoją prognozę opieram na kilku przesłankach. Przede wszystkim – kończy się pandemia, zaczyna się promowanie „Polskiego Ładu”, Polska ma otrzymać miliardy z Unii Europejskiej. Polityczne w interesie PiS jest poczekanie do tego, aż pieniądze te będą realnie wydawane. I PiS liczy, że stanie się to na przełomie 2022 i 2023 roku. I wtedy może ruszyć z mocną medialną kampanią.

Jednak konflikt w Zjednoczonej Prawicy jest realny, a media donoszą o możliwym skróceniu kadencji. Pan nie wierzy w ten scenariusz?

Do wcześniejszych wyborów może dojść tylko w sytuacji całkowitego rozpadu koalicji Zjednoczonej Prawicy i utracenia przez nią możliwości rządzenia. To mało prawdopodobne, bo patrząc na niektóre działania prezesa Jarosława Kaczyńskiego, choćby sojusz z Kukizem, widzimy usilne próby zabezpieczenia większości parlamentarnej na wypadek rozpadu koalicji. Ewidentnie służyć ma to dotrwaniu do wyborów w 2023 roku.

PH

Czytaj też:

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka