Kwiatkowski: Wara rządowi od kanałów w mediach społecznościowych czy informacyjnych

Krzysztof Kwiatkowski w programie "Jastrzębowski wyciska"
Krzysztof Kwiatkowski w programie "Jastrzębowski wyciska"
Krzysztof Kwiatkowski, senator i były szef NIK był gościem programu Sławomira Jastrzębowskiego "Jastrzębowski wyciska". - Dziś przyjmujemy ustawę, która ma służyć zamknięciu jednego kanału telewizyjnego - powiedział o lex TVN. Jego zdaniem, pakujemy się poważne kłopoty.

Działalność opozycyjna senatora

Na początku rozmowy Krzysztof Kwiatkowski wspominał swoją opozycyjną przeszłość. Należał do Federacji Młodzieży Walczącej, potem Porozumienia Centrum. Angażował się w kampanię prezydencką Lecha Wałęsy oraz działał w Pomarańczowej Alternatywie.

Chodził na protesty m.in. z Krzysztofem Skibą, gdzie obok skandowania haseł "Wolność, Równość, Demokracja", wręczali kwiaty policjantom i mówili, że ich kochają. Jak wspominał, SB-cy kompletnie nie potrafili się w tym odnaleźć.

Łamiemy umowę z USA, mogą być kłopoty

Znaczną część rozmowy Sławomira Jastrzębowskiego z Krzysztofem Kwiatkowskim zajęła sprawa lex TVN. Senator uważa, że
w ustawie chodzi o to, by zamknąć legalnie prowadzony biznes naszemu strategicznemu partnerowi, jakim jest USA. Jego zdaniem powinniśmy zaproponować takie rozwiązania, które zabezpieczą możliwość funkcjonowania w Polsce mediów z kapitałem rosyjskim czy chińskim, a nie z takim, za którym stoi państwo demokratyczne.

Według Kwiatkowskiego i opinii prawników, na których się powołuje podpisaliśmy z USA umowę o ochronie wzajemnych inwestycji - i tą ustawą łamiemy umowę, co może nas kosztować wiele miliardów odszkodowania, tak jak kiedyś b. premier Leszek Miller musiał zapłacić za PZU Eureko. Z drugiej strony wciąż nie rozpatrzono wniosku koncesyjnego, jaki TVN złożyła w lutym 2020 r., a co powinno być zrobione niezwłocznie po złożeniu wniosku.

Zdaniem byłego szefa NIK, pakujemy się w problemy międzynarodowe, odpowiedzialność finansową, decyzję nieskuteczną prawnie, oraz szkodliwą politycznie.

Na pytanie, czy TVN jest obiektywna, powiedział, że są trzy główne telewizje, każda ma inną wrażliwość, natomiast władzę ma widz, posiadając pilota. - Wara rządowi od kanałów w mediach społecznościowych czy informacyjnych - powiedział Kwiatkowski, sugerując, że w przyszłości, gdyby zmieniła się władza, to ktoś np. mógłby chcieć zamknąć Salon24.

NIK za Banasia prowadzi rzetelne kontrole

Drugim wiodącym tematem była sprawa NIK i Mariana Banasia. Na pytanie Sławomira Jastrzębowskiego o to, czy jako były szef NIK kibicuje Marianowi Banasiowi, powiedział, że kibicuje przede wszystkim NIK-owi. Jak dodał, był był zażenowany, widząc jak publicznie Banaś kłóci się ze swoim zastępcą Dziubą.

Kwiatkowski nie chciał oceniać osoby Mariana Banasia, mówiąc, że "nie zapomina o specyficznych kontrahentach biznesowych obecnego szef NIK na krakowskim rynku nieruchomości", ale przyznał, że "prawda jest taka, że NIK prowadzi rzetelne kontrole".

- Mogę powiedzieć, że raporty ogłaszane ze prezesa Banasia są dobrze prowadzone - powiedział Krzysztof Kwiatkowski. - My jako obywatele potrzebujemy takiej instytucji, która będzie sprawdzać, jak wydawane są nasze pieniądze. Gdyby nie kontrola NIK, nie dowiedzielibyśmy się, że Fundusz Sprawiedliwości przekazał pieniądze CBA, a ta kupiła system Pegasus służący do inwigilacji obywateli.

Kwiatkowski o Sośnierzu i Kukizie

Na koniec Kwiatkowski został zapytany o stosunek do sytuacji jakie spotkały posła Dobromira Sośnierza i Pawła Kukiza po głosowaniu nad lex TVN. Atak na Sośnierza senator uważa za "sytuację karygodną i niedopuszczalną, która nigdy nie powinna mieć miejsca".

Natomiast odnosząc się do Pawła Kukiza Kwiatkowski powiedział: - Chcę mieć te momenty, stałem przed sceną i śpiewałem z nim o wolności, wolałbym wyprzeć to, jak Paweł Kukiz zachowuje się obecnie.

Zobacz całą rozmowę





Lubię to! Skomentuj67 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka