Morawiecki wystosował żądanie wobec Orbana. Chodzi o Ukrainę i rosyjską inwazję

Premierzy Mateusz Morawiecki i Petr Fiala. Fot. PAP/Leszek Szymański
Premierzy Mateusz Morawiecki i Petr Fiala. Fot. PAP/Leszek Szymański
Premierzy Polski i Czech oczekują jasnej deklaracji Viktora Orbana z potępieniem rosyjskich zbrodni na Ukrainie. - Fundamentalnie nie zgadzamy się z pozycją Węgier wobec Ukrainy dzisiaj - przyznał Mateusz Morawiecki.

Szefowie rządów Polski i Czech byli pytani w piątek o dalsze funkcjonowanie Grupy Wyszehradzkiej oraz o to, czy wyobrażają sobie współpracę z Węgrami. Viktor Orban był dotychczas najbliższym sojusznikiem gabinetu PiS w ramach współpracy wewnątrz Unii Europejskiej. Relacje stały się znacznie chłodniejsze, gdy po inwazji Kremla na Ukrainę premier Węgier nie zgodził się na przekazanie broni do Kijowa, nie należy też do zwolenników embarga na rosyjskie surowce. Kwestionował nawet masowe morderstwa w Buczy, twierdząc, że żyjemy w epoce wielu manipulacji i trudno w pełni wyrokować. 

Zobacz: 

Polska przekazała Ukrainie czołgi T-72. Ich liczba jest imponująca

Zełenski ledwo uszedł z życiem. "Time" opisuje pierwsze godziny inwazji na Ukrainę

Rosjanie dali stanowczą odpowiedź. Wyniki sondażu poparcia wojny na Ukrainie

Postawę Orbana otwarcie krytykował m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, a zdziwienie taktyką Węgier wyraził prezydent Andrzej Duda.

Jak zaznaczył Morawiecki, bliska polsko-czeska współpraca nie oznacza końca współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej. - Ale oczekujemy ze strony Węgier i Budapesztu jednoznacznego i bardzo mocnego stanowiska potępiającego zbrodnie rosyjskie na Ukrainie. To jest rzeczywiście warunek bardzo istotny, gdyż nie można zamykać oczu na to, co się tam dzieje - powiedział. 

W ocenie szefa rządu format V4 istnieje, ale "musimy sobie bardzo głęboko wyklarować" kwestie związane z agresją Rosji na Ukrainę. - Fundamentalnie nie zgadzamy się z pozycją Węgier wobec Ukrainy dzisiaj - podkreślił Morawiecki. 

Premier Czech również przypomniał, że chęć bliskiej współpracy krajów sąsiedzkich jest naturalna i nie oznacza to odejścia od innych formatów. - Grupa Wyszehradzka nadal jest formatem, który będziemy wspierać - stwierdził Petr Fiala.

- Chcemy również starać się przekonać Węgry do tego, by to stanowisko było bardzo wyraźne, zrozumiałe i zgodne z tym, co uważamy za właściwe, jeżeli chodzi o potępienie tego, co robi Rosja w Ukrainie - zaznaczył. 

Premier Czech zwrócił też uwagę, że V4 prowadziło rozmowy przed każdym szczytem Rady Europejskiej. W jego przekonaniu m.in. dzięki temu stanowiska Grupy udało się się wyraźnie przekazywać reszcie Unii. - Dlatego nie chciałbym zapominać o tym formacie współpracy - dodał Fiala. 

GW


Lubię to! Skomentuj81 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka