Po co Putinowi wojna? Jeden z jego największych przeciwników mówi o licznych korzyściach

Zdaniem Browdera prezydent Rosji potrzebuje wojny dla własnych interesów. PAP/EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV / KREMLIN POOL / SPUTNIK / POOL
Zdaniem Browdera prezydent Rosji potrzebuje wojny dla własnych interesów. PAP/EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV / KREMLIN POOL / SPUTNIK / POOL
Dla Władimira Putina wojna jest korzystna, bo odwraca uwagę Rosjan od problemów kraju oraz niewyobrażalnych sum, które ich przywódca ukradł własnemu narodowi, więc on się nie wycofa – mówi PAP Bill Browder, wyrzucony z Rosji inwestor, od lat głośny krytyk rosyjskiego prezydenta.

Bill Browder: Putin kieruje się własnym interesem

Browder uważa, że choć rozpoczynanie niczym niesprowokowanej, kosztownej, krwawej wojny nie było w interesie Rosji, to Putin nie podjął tej decyzji, kierując się interesem kraju, lecz własnym. "Putin nigdy nie był zainteresowany budową dobrobytu w Rosji, on ten dobrobyt ukradł. W ciągu ostatnich 22 lat Putin i jego kolesie ukradli rosyjskiemu narodowi bilion dolarów. On nie jest zainteresowany dobrobytem, lecz tym, by nie zostać pociągniętym do odpowiedzialności. Nie myśli o niczym innym, jak tylko o osobistym przetrwaniu" – mówi.

Czytaj: Siergiej Ławrow odleciał. Porównał Wołodymyra Zełenskiego do Hitlera, jest reakcja Izraela

Jak wyjaśnia, Putin, widząc, jak w styczniu obalono prezydenta Kazachstanu, a półtora roku temu na Białorusi niemal doszło do obalenia Alaksandra Łukaszenki, zrozumiał, że jego pozycja również jest niepewna i zważywszy na to, ile ukradł, wszystko się może zdarzyć. Wobec tego sięgnął po instrument, który zapewnia mu zwiększenie poparcia.

"Patrząc na jego wskaźniki popularności w ostatnich 20 latach, widzimy, że za każdym razem, kiedy rozpoczynał wojnę, szły one w górę. W czasie wojny z Gruzją szły w górę, po aneksji Krymu i teraz, po tej inwazji, również. Dla niego jest wyjątkowo korzystne być w stanie wojny, bo wtedy Rosjanie zwracają uwagę na zewnętrznego wroga, a nie na problemy wewnątrz kraju" – przekonuje Browder.

Zatem biorąc pod uwagę te uwarunkowania, nie tyle sama wojna była błędną kalkulacją Putina, co jej skala. "On czerpie duże korzyści z wojny, bo rośnie poparcie dla niego i liczył, że osiągnie to w niezbyt kosztowny sposób. Tymczasem okazało się to kosztowne. Z pewnością ugryzł więcej niż może przełknąć i jest w trudnej sytuacji, zastanawiając się, co dalej może zrobić" – mówi Browder.

Bill Browder: wojna będzie trwać latami

Jest on przekonany, że Putin zabrnął tak daleko, że nie może już zawrócić, pozostaje mu zatem eskalowanie konfliktu. "W którymś momencie dostrzeże, że popularność jego działań spada, więc musi zrobić coś, co znów ją podniesie. Poprzedni typ eskalacji – próba zajęcia całej Ukrainy – nie udał się, ponieważ nie ma wystarczających możliwości wojskowych, by to zrobić, musi więc eskalować w jakiś straszliwy sposób przeciwko ludności cywilnej, np. używając broni biologicznej, chemicznej czy taktycznej broni jądrowej. Z tym że to niczego nie rozwiąże – nie da mu to więcej terytoriów, więcej władzy, to będzie tylko terroryzowanie i zabijanie ludzi" – zauważa Browder.

Nie widzi on możliwości, by prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zgodził się na oddanie jakichś terytoriów, więc jako najbardziej prawdopodobny scenariusz wskazuje to, że będziemy mieli do czynienia z zamrożonym konfliktem: Rosja będzie okupowała część ukraińskiego terytorium, gdzie będą się toczyć walki - o mniejszej intensywności niż obecnie, ale większej niż przez ostatnie osiem lat w Donbasie. I taka sytuacja może trwać przez lata.

Jego zdaniem rośnie też prawdopodobieństwo, że wskutek trwającej wojny Rosja stanie się krajem demokratycznym, bo jest szansa, że Putin niechcący uruchomił procesy, których nie będzie w stanie kontrolować. "Nie sądzę, że kiedykolwiek zobaczymy oligarchów obalających Putina, bo odczuwają oni skutki sankcji. Ale mogę sobie wyobrazić, że jeśli Putin zacznie przegrywać wojnę na Ukrainie, ludzie zaczną być naprawdę wściekli na niego za to, że jest nieudacznikiem i że kosztowało ich to tak wiele pieniędzy. Jeśli Ukraińcy zaczną wypierać Rosjan z kraju, wtedy jest szansa, by Putin został obalony przez własny naród. To będzie trudne i nie mówię, że jest to wysoce prawdopodobne. Wielkim osiągnięciem jest już to, że Ukraińcy wyparli Rosję spod Kijowa. Biorąc pod uwagę liczbę zaangażowanych żołnierzy, czołgów, broni, Ukraińcy dokonali czegoś wielkiego" – uważa Browder. Podkreśla jednak, że choć szanse na obalenie Putina rosną, to wciąż jest to zdecydowanie mniej realny scenariusz niż ten, w którym rosyjski prezydent pozostanie u władzy jeszcze przez lata.

Bill Browder: Putin popełnia zbrodnie wojenne od początku swoich rządów

Jeśli chodzi o sankcje, to Browder uważa, że muszą być one utrzymywane, dopóki w Rosji nie nastąpi zmiana reżimu i dopóki nie stanie się ona demokratycznym państwem. "Nie wystarczy utrzymywać sankcji tak długo, jak rosyjscy żołnierze są na Ukrainie. Nie mogą być zniesione, dopóki Putin jest u władzy" – mówi. Jego zdaniem to, że na Ukrainie popełniane są zbrodnie wojenne, a prezydent USA Joe Biden oświadczył, iż Putin jest ich winny, jest czynnikiem odmieniającym sytuację i nie ma możliwości, by USA się z tego wycofały.

Przypomina, że Putin zaczął popełniać zbrodnie od momentu, w którym objął władzę, a nawet wcześniej. „Uważam, że jest odpowiedzialny za wysadzenie budynków mieszkalnych (chodzi o cztery eksplozje w Rosji we wrześniu 1999 r., które stały się pretekstem do drugiej wojny czeczeńskiej – PAP) i zorganizowanie terroru wewnętrznego po to, by zostać prezydentem. Od tego czasu popełnia poważne zbrodnie w Rosji i poza nią, przeciwko opozycyjnym politykom, przeciwko sygnalistom, przeciwko sąsiednim krajom" – wskazuje.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka