Generał o sukcesach Ukrainy: Główne uderzenie dopiero nastąpi. Przesądzi o losie wojny

W ciągu kilku dni nastąpi kolejne uderzenie armii ukraińskiej. fot. Ministerstwo Obrony Ukrainy
W ciągu kilku dni nastąpi kolejne uderzenie armii ukraińskiej. fot. Ministerstwo Obrony Ukrainy
W ciągu kilku dni nastąpi kolejne uderzenie armii ukraińskiej, tym razem na południu. Ono przesądzić może o losie wojny – mówi Salonowi 24 generał Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych.

Gdy rozmawialiśmy dwa tygodnie temu twierdził Pan, że w Ukrainie nie ma jeszcze przełomu. W ostatnich dniach docierają informacje o sukcesach armii ukraińskiej czy ucieczce w pośpiechu Rosjan. Czy teraz mamy już do czynienia z decydującym momentem trwającej wojny, czy jeszcze za wcześnie na optymizm?

Gen. Waldemar Skrzypczak: Na pewno z tego, co się dzieje należy się cieszyć. Jak przewidywaliśmy nastąpiło uderzenie ukraińskie na północy, to kierunek pomocniczy. Rosjanie wcześniej przesunęli swoje wojska na kierunek południowy, chersoński. Osłabili wojska na północy, wystawiając siły trzeciej, czy nawet czwartej kategorii. Obrona rosyjska była wątła, Ukraińcy bez problemu ją przełamali. Moim zdaniem jednak, choć są powody do radości, nie był to przełom. Główna bitwa rozegra się gdzie indziej. Tą decydującą bitwą będzie uderzenie wojsk ukraińskich na podstawę wojsk rosyjskich atakujących Donbas. Będzie to natarcie od południa od Donbasu, rozcinające wojska rosyjskie, zarazem okrążające je. Główna bitwa, główne uderzenie, dopiero przed nami.

Kiedy Pana zdaniem do takiego decydującego uderzenia dojdzie?

To, co dzieje się teraz to jest przygrywka do głównego uderzenia. Główne natarcie nastąpi moim zdaniem niebawem, będzie to uderzenie rozcinające, od Zaporoża, elektrowni, w kierunku na Mariupol, Morza Azowskiego, w celu rozbicia korytarza lądowego łączącego Rosję z Krymem. To uderzenie przesądzi w moim odczuciu o końcu wojny.

W jaki sposób Rosja może odpowiedzieć na obecne działania Armii Ukraińskiej?

Widać wyraźnie, że Rosjanie nie byli na przygotowani na obecne wydarzenia. Ich odwody były daleko za Kurskiem i Biełgorodem. Teraz w panice przerzucają te oddziały na front. Natomiast Ukraińcy zajmą część obwodu charkowskiego, po czym ich główne uderzenie nastąpi gdzie indziej, na południu. Rosjanie nie mają teraz wyjścia – muszą przejść do obrony na całej linii frontu. I liczyć na to, że utrzymają się do później jesieni, gdy staną wszystkie wojska. Jednak moim zdaniem w ciągu najbliższych dni dojdzie do kolejnego mocnego ataku strony ukraińskiej. To będzie prawdziwy przełom, który rozstrzygnie o losie wojny.

Przeczytaj też:


Lubię to! Skomentuj54 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo