PAP/EPA/SHAWN THEW
PAP/EPA/SHAWN THEW

Rosyjskie władze przekazały matce ciało Aleksieja Nawalnego. Wcześniej dali ultimatum

Redakcja Redakcja Rosja Obserwuj temat Obserwuj notkę 18
Ciało przywódcy antykremlowskiej opozycji Aleksieja Nawalnego, który zmarł w zeszłym tygodniu w łagrze na Dalekiej Północy Rosji, zostało przekazane jego matce - napisała w sobotę na platformie X rzeczniczka Nawalnego Kira Jarmysz.

Władze przekazały matce ciało Aleksieja Nawalnego

Rzeczniczka Nawalnego poinformowała, że nie wie, czy władze pozwolą na zorganizowanie pogrzebu „tak, jak chce rodzina i na jaki zasługuje Aleksiej”.

W sobotę, dziewiąty dzień po śmierci polityka, nieliczni mieszkańcy Moskwy przychodzili do Soboru Chrystusa Zbawiciela, aby uczcić jego pamięć - poinformowało Radio Swoboda. W pobliżu świątyni byli policjanci, którzy sprawdzali dokumenty przychodzących ludzi.

Dzień upamiętnienia Nawalnego zbiegł się z drugą rocznicą inwazji Rosji na Ukrainę. Nieliczni Rosjanie próbowali zorganizować zarówno wiece antywojenne, jak i uczcić pamięć zmarłego polityka. Według najnowszych danych centrum OWD-Info w całym kraju zatrzymano ponad 30 osób. W ubiegłym tygodniu zatrzymanych było w całej Rosji ponad 400 osób - informują rosyjskie media niezależne.


Aleksiej Nawalny, przeciwnik polityczny Władimira Putina, nagle zmarł w kolonii karnej IK-3, zwanej „Wilk Polarny”. „16 lutego skazany Nawalny A.A. po spacerze poczuł się źle i niemal natychmiast stracił przytomność. Niezwłocznie przybyli na miejsce pracownicy medyczni zakładu karnego, wezwano pogotowie ratunkowe, pomimo reanimacji, Nawalny zmarł” - poinformowały władze więzienne.

W styczniu minęły trzy lata odkąd Nawalny został aresztowany i uwięziony po powrocie do Rosji z Niemiec, gdzie leczył się po próbie otrucia, przeprowadzonej najpewniej przez rosyjskie służby specjalne. Władze wszczęły wobec niego kolejne sprawy karne i opozycjoniście groziło ponad 30 lat pozbawienia wolności.

Rosyjskie służby miały postawić ultimatum matce Aleksieja Nawalnego

Po ogłoszeniu w mediach komunikatu o śmierci Nawalnego, władze nie udzieliły rodzinie zmarłego informacji o przyczynach zgonu i o tym, gdzie jest ciało, choć prawo wyraźnie zobowiązuje je do tego.

Władze więzienne miały postawić matce Aleksieja Nawalnego, Ludmile, ultimatum: albo zgodzi się na cichy pogrzeb na lokalnym cmentarzu albo opozycjonista zostanie pochowany na terenie kolonii karnej. Kobieta, jak informowały niezależne rosyjskie media, zaskarżyła te działania do miejscowego sądu. Uzyskała też wsparcie zwolenników syna.

Prawosławni duchowni i wierni opublikowali list otwarty do władz Rosji, w którym wezwali do wydania rodzinie ciała lidera antykremlowskiej opozycji - pisał niezależny portal Meduza. "Proszę nie być okrutniejszym od Piłata" - apelowali do Putina.

Autorzy listu podkreślili, że Nawalny był nie tylko opozycjonistą, ale też prawosławnym chrześcijaninem, a rodzina i zwolennicy polityka powinni mieć możliwość pożegnania się z nim. "To nie tylko ich życzenie i prawo, ale też dług w obliczu Boga i zmarłego" - dodano.

Wdowa po opozycjoniście Julia Nawalna, apelując w sobotę o wydanie ciała męża, stwierdziła, że za działaniami władz więziennych, stoi Putin, którego oskarżyła o satanizm.

SW

Czytaj dalej:


Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka