Andrzej Piaseczny ma pretensje do rządu Tuska. "Boją się łatki tęczowych"

Redakcja Redakcja Celebryci Obserwuj temat Obserwuj notkę 54
Andrzej Piaseczny nie może znieść tego, że nowy rząd wciąż nie zajął się sprawą związków partnerskich. Artysta bardzo chciałby wziąć ślub ze swoim ukochanym, ale jak twierdzi, politycy wciąż zwlekają z ustawą, bo... "boją się łatki tęczowych" - grzmi.

Wielu polskich artystów należących do grona osób LGBT domaga się od rządu zajęcia się kwestią związków partnerskich. Projekt ustawy stanął jednak w martwym punkcie, co wywołuje powszechne oburzenie wśród aktywistów i członków samej społeczności – wśród nich jest też Andrzej Piaseczny. Piosenkarz, który przed trzema laty ostatecznie dokonał "coming outu" od dłuższego czasu pozostaje w stałym związku i chociaż niechętnie wypowiada się o swoim życiu prywatnym, na każdym kroku podkreśla swoje zaangażowanie w walkę o prawa osób LGBT w Polsce. 


"Piasek" o swoim związku"

Kilka dni temu na jego Instagramie pojawiła się relacja, w której stanowczo potępia rządzących za brak działań w kierunku legalizacji związków partnerskich. "Piasek" zapytany o to, czy planuje ślub ze swoim ukochanym, odparł:

"Znów zapytano mnie o ślub. No dobrze, ale może porozmawiajmy o obiecanych nam związkach partnerskich. Obiecanych nam wszystkim" – napisał podniośle.

Piaseczny w dalszej części wypowiedzi odniósł się do panującego w nauce konsensusu na temat osób LGBT i powiedział, że tak samo jak parom heteroseksualnym, powinno przysługiwać im prawo do legalizacji związku. Artysta uderzył w rządzących, bezpośrednio apelując też do nich o wywiązanie się z obietnic wyborczych. Nie da się nie zauważyć, że "Piasek" jest zawiedziony postawą polityków, na których - jak sam podkreślił - głosował. 


"Dajcie ludziom żyć"

- Wszelkie badania pokazują przecież, że tak naprawdę nie ma znaczenia, kogo kochamy, a zainteresowanie związkami partnerskimi, taką formą legalizacji, bycia obok siebie, przy sobie, jest bardzo, bardzo, bardzo duże. Politycy wciąż boją się łatki tęczowych polityków, ale dlaczego? Wybory, wybory, wybory. Skoro są takie badania, dajcie żyć ludziom, wywiążcie się ze swoim obietnic, w końcu na was dalej głosujemy – skwitował Piaseczny.  

 

Fot. Andrzej Piaseczny/Instagram

Salonik24


Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości