Sędzia Marciniak otrzymał karę od UEFA? Zaskakujący powód
O dalszej karierze najlepsze polskiego arbitra zrobiło się głośno po występie w starciu Realu Madryt z Bayernem Monachium w półfinale Ligi Mistrzów. Mimo że, jego poczynania były praktycznie bezbłędne, niemiecka drużyna nie mogła się pogodzić, że w jednej z ostatnich akcji meczu Polak zagwizdał tuż po uniesieniu chorągiewki przez sędziego Tomasza Listkiewicza. Jak wykazały później powtórki stacji BEIN Sports, decyzja była słuszna, jednak niezgodna z duchem gry. W momencie gwizdka, piłkarze Realu Madryt stanęli. Kilka sekund później piłkę do bramki kopnął Matthijs de Ligt, ale gol nie został uznany. Ostatecznie Hiszpanie wygrali z rywalem 2:1 po golach w końcówce i awansowali do wielkiego finału na Wembley.
Niemieckie media oceniły występ Marciniaka jako "katastrofalny". De Ligt mówił nawet o "hańbie", jaką była decyzja o użyciu gwizdka, przerywającego akcję. Pojawiły się też deklaracje ze strony tego obrońcy, a także Thomasa Muellera i Thomasa Tuchela, trenera Bawarczyków, o tym, że Marciniak i polski zespół sędziowski miał przeprosić Bawarczyków. To się jednak nie potwierdziło. Arbiter główny półfinału Ligi Mistrzów dotąd nie skomentował medialnej burzy.
Więcej przeczytasz o tym tutaj:
Krótko po meczu Marciniak otrzymał zakaz udzielania wywiadów. UEFA nie podała oficjalnego powodu takiej decyzji, ale powód miał być zaskakujący.
- UEFA wycisza szum wokół Szymona Marciniaka. Podczas warsztatów przed Euro była możliwość porozmawiania z każdym sędzią turnieju poza Polakiem. UEFA wprowadziła to embargo ad hoc. Na miejscu było dużo niemieckich dziennikarzy. Nie kryli, że przyjechali do Marciniaka - poinformował 16 maja dziennikarz TVP Sport Szymon Borczuch.
Polski sędzia poprowadzi mecz otwarcia? Wciąż nie wiadomo
Zamieszanie wokół selekcjonera jest o tyle duże, że wciąż nie wiadomo czy zostanie przydzielony na mecz otwarcia Niemcy – Szkocja, wokół którego powstało dużo spekulacji.
Przegląd Sportowy donosi, że najpierw Marciniak był poważnym kandydatem do poprowadzenia go, a następnie, że jego szanse znacznie zmalały, by nie prowokować kibiców w Monachium. UEFA podejmie decyzję 48h przed pierwszym gwizdkiem, a więc najpóźniej w środę wieczorem wszystko powinno być jasne.
Marciniak wciąż pod nadzorem. Dziennikarze nie mogli go nagrywać
Dziennikarze "PS" donoszą, że Marciniak pojawił się publicznie, ale... nie można było nagrywać z nim rozmów.
"Zakaz z Marciniaka nie został zdjęty do dzisiaj, o czym przekonaliśmy się w poniedziałek przed meczem Polska – Turcja. Wówczas na Stadionie Narodowym w strefie Gold Marciniak został zaprezentowany jako nowy ambasador marki TCL, producenta sprzętu elektronicznego i oficjalnego partnera reprezentacji Polski. Na to wydarzenie zostało zaproszone wąskie grono dziennikarzy, ale już na wstępie zostaliśmy poinstruowani, by spotkania nie nagrywać i nie zadawać pytań" - donoszą dziennikarze.
MB
Fot. Szymon Marciniak. Źródło: PAP/Adam Warżawa




Komentarze
Pokaż komentarze (9)