Po 14 latach żegna się z TVP. "(Nie)zakazane piosenki zakazane dla mnie"

Redakcja Redakcja Media Obserwuj temat Obserwuj notkę 22
Tomasz Wolny, prezenter, który wielu widzom kojarzy się z prowadzenia patriotycznych koncertów w TVP, odchodzi z mediów publicznych. Powodem decyzji gwiazdy jest to, że decyzją stacji nie będzie miał szansy poprowadzić wydarzenia 1 sierpnia „Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki”.

Tomasz Wolny kończy przygodę z TVP

Tomasz Wolny od 2010 roku pracował w TVP. Prowadził wiele koncertów i imprez patriotycznych z okazji rocznic wybuchu Powstania Warszawskiego czy Powstania Wielkopolskiego. Popularność zdobył jako gospodarz "Pytania na Śniadanie". Wolny nigdy nie ukrywał konserwatywnych poglądów i tego, że jest przeciwnikiem aborcji. Jego żoną jest prezenterka TVN24 Agata Tomaszewska-Wolna. Wielu internautów zastanawiało się w komentarzach na Instagramie gwiazd, jak para z różnych światów medialnych może prowadzić szczęśliwe życie. Ostatnio jednak w karierze Tomasza Wolnego sporo się zmieni. 

- Nowa TVP zdecydowała. (Nie)ZAKAZANE dla mnie jednak zakazane - oświadczył dziennikarz. - Dziękuję, że udało się NAM WSZYSTKIM zbudować coś bezcennego. Największy chór świata, który łączy miłość do Powstańców ponad wszystkim, co tak doszczętnie dzieli. I niech ten śpiew trwa. Dla Nich. Czuwaj Wiaro - napisał w oświadczeniu Wolny. 

 

"(Nie)zakazane piosenki zakazane" 

Wcześniej prezenter wydał komunikat na Instagramie. - Wszystko jasne. „(Nie)zakazane” – dla mnie jednak zakazane. Po miesiącach dumania, nowa władza TVP właśnie zdecydowała, że nie pozwala, bym w rocznicę wybuchu Powstanie Warszawskiego tradycyjnie poprowadził koncert „(Nie)zakazanych piosenek” na Placu Piłsudskiego. Wyłącznie na prośbę Powstańców cierpliwie czekałem na decyzję w tej sprawie, ale skoro wszystko jasne, to tym samym ostatecznie rozstaję się z Telewizja Polską - czytamy.  

- Nie wiem kto, jako prowadzący, spełni kryteria nowych decydentów TVP, ale pozwólcie pożegnać się prośbą. Bo pewnie będzie nieco inaczej. Nie będzie kamizelki, nie będzie jej Autorki i wielu wspaniałych… ale wciąż będą ich koledzy i koleżanki. Niech Plac Piłsudskiego jak zwykle pęka w szwach - zaznaczył Wolny. 

Fot. Tomasz Wolny/Instagram 

GW

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj22 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura