Dramatyczna sytuacja demograficzna prowadzi do szybkiego starzenia się społeczeństwa – prognozy wskazują, że w 2050 roku aż 40 proc. Polaków będzie w wieku poprodukcyjnym. Już teraz na 100 osób w wieku produkcyjnym przypada 35 emerytów, a w 2060 roku ta liczba wzrośnie do 64, co oznacza duże obciążenie dla systemu emerytalnego i rynku pracy.
800 plus nie wystarcza
Dotychczasowe programy wsparcia rodzin, jak 500+, a obecnie 800+, miały na celu poprawę sytuacji demograficznej, ale ich skuteczność jest ograniczona. Choć zwiększyły bezpieczeństwo finansowe rodzin, to nie wpłynęły znacząco na wskaźniki dzietności.
Eksperci Personnel Service wskazują, że programy tego typu w większym stopniu poprawiają warunki życia rodzin o niższych dochodach, ale nie stanowią silnej zachęty do powiększania rodzin w grupach średnio i wysoko zarabiających. Stąd Polska potrzebuje bardziej kompleksowych i długofalowych rozwiązań, które uwzględnią stabilność finansową rodzin oraz zachęcą do łączenia macierzyństwa z aktywnością zawodową. Jednym z potencjalnych rozwiązań mogłoby być zwolnienie z podatku dochodowego dla pracujących matek – podobnie jak na Węgrzech.
Wzorujmy się na Węgrach
Węgry od lat wdrażają agresywną politykę prorodzinną. Od października 2024 roku matki mające troje lub więcej dzieci będą całkowicie zwolnione z podatku dochodowego – dożywotnio. W 2026 roku ulga obejmie matki z dwójką dzieci, stopniowo rozszerzając się na kolejne grupy wiekowe. Dzięki temu dochód rodzin wielodzietnych wzrośnie nawet o 18,9% rocznie. W praktyce oznacza to, że kobieta zarabiająca równowartość 6 000 zł brutto miesięcznie będzie miała w kieszeni nawet 1000 zł więcej każdego miesiąca.
Do tego dochodzą preferencyjne kredyty hipoteczne dla rodzin wielodzietnych, bezzwrotne wsparcie finansowe na zakup samochodu dla rodzin z min. trójką dzieci, ulgi podatkowe dla młodych rodziców i programy wspierające kobiety wracające na rynek pracy. Choć dzietność na Węgrzech wciąż nie osiągnęła poziomu zastępowalności pokoleń, to wzrosła z 1,23 w 2011 roku do 1,55 w 2023 roku. Tymczasem w Polsce wskaźnik ten od lat nie przekracza 1,4, a w 2023 roku spadł do 1,16 – najniższego poziomu w historii.
Dążymy do społecznej katastrofy
- Demografia to jedno z największych wyzwań Polski. Jeśli nie podejmiemy natychmiastowych działań, skutki będą nieodwracalne – zarówno dla rynku pracy, jak i systemu emerytalnego. Musimy myśleć długofalowo i stworzyć warunki, które nie tylko zachęcą do posiadania dzieci, ale także zapewnią stabilność finansową rodzinom, niezależnie od poziomu ich dochodów. Zwolnienie z podatku dochodowego dla pracujących matek, wzorem Węgier, mogłoby być realnym impulsem prorodzinnym - mówi Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service.
Przy wciąż spadającej liczbie urodzeń i coraz większym odpływie młodych Polaków za granicę, radykalne zmiany w polityce prorodzinnej stają się koniecznością.
Z artykułu dowiesz się, że:
- Do 2060 roku populacja Polski może spaść o niemal 7 milionów
- Współczynnik dzietności w Polsce wynosi zaledwie 1,16 – to jeden z najniższych wyników w UE
- Programy 500+ i 800+ poprawiły sytuację materialną rodzin, ale nie przełożyły się na wzrost liczby urodzeń
- Eksperci wskazują na konieczność systemowych zmian, takich jak zwolnienia podatkowe dla pracujących matek
Fot. Unsplash/Jessica Rockowitz
Tomasz Wypych






Komentarze
Pokaż komentarze (112)