Nikt nie wie, jak zatrzymać dramatyczne problemy demograficzne. Dlatego będzie nas za pięć dekad o 10 milionów mniej. Problemu nie rozwiąże nawet wzrost urodzeń dzieci cudzoziemców w Polsce.
Z artykułu dowiesz się:
- W 2025 roku urodziło się w Polsce 18 170 dzieci z co najmniej jednym rodzicem cudzoziemcem – to prawie dwukrotnie więcej niż w 2020 r.
- Eksperci podkreślają, że mimo wzrostu urodzeń w rodzinach imigranckich, nie odwróci to niekorzystnego trendu demograficznego
- Prognozy wskazują, że do 2080 r. liczba ludności Polski może spaść do 27,2 mln, przy jednoczesnym znacznym starzeniu społeczeństwa
- ZUS ostrzega, że fundusz emerytalny będzie wymagał dodatkowego zasilania spoza składek, choć wypłaty emerytur – jak zapewnia – pozostają gwarantowane przez państwo
Wzrost liczby urodzeń dzieci cudzoziemców w Polsce
Dane GUS i Ministerstwa Cyfryzacji potwierdzają znaczący wzrost urodzeń dzieci cudzoziemców w Polsce. Jednak eksperci podkreślają, że choć jest to zauważalne zjawisko, może tylko nieco złagodzić problem demograficzny, jakim jest spadek liczby urodzeń w naszym kraju. W 2025 r. w Polsce urodziło się 18 170 dzieci rodziców z co najmniej jednym obcym obywatelstwem (według stanu z 9 grudnia) – przekazało Ministerstwo Cyfryzacji. To prawie dwukrotny wzrost od 2020 r., gdy według resortu liczba ta wyniosła 10 720.
Jeśli nic się nie zmieni, to liczba ludności Polski spadnie z 37,4 mln osób w 2025 r. do 27,2 mln w 2080 r. Będzie nas nie tylko mniej, ale będziemy coraz starszym społeczeństwem. Tak wynika z prognozy demograficznej przygotowanej przez Ministerstwo Finansów na potrzeby ZUS. Wyniki należy uznać za co najmniej niepokojące. Zdaniem ekspertów są powody do niepokoju. To już trwały, niebezpieczny trend. I nikt nie wie, co z nim zrobić.
- Procesy demograficzne, poprzez swój silny, bezpośredni wpływ na liczbę emerytów i ubezpieczonych, oddziałują istotnie na sytuację finansową funduszu emerytalnego. Wyniki prognozy demograficznej należy w tym kontekście uznać za co najmniej niepokojące” – napisano w raporcie „Prognoza wpływów i wydatków Funduszu Emerytalnego do 2080 roku”, który został opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej ZUS.
Szybkie starzenie społeczeństwa i drastyczny spadek populacji
Wskazano w nim, że prognoza zakłada wzrost współczynnika dzietności z 1,11 w 2025 r. do 1,26 w 2080 r. Jednocześnie liczebność całej populacji Polski spadnie z 37,4 mln w 2025 r. do 31,7 mln w 2060 r. i do 27,2 mln w 2080 r. Oznacza to, że populacja Polski będzie wtedy mniejsza niż obecnie o 10,1 mln, tzn. o 27,1 proc. W raporcie zaznaczono, że liczba osób w wieku przedprodukcyjnym (0-17 lat) maleje do 2040 r. W latach 2041-2050 liczba ta utrzymuje się na podobnym poziomie (4,6-4,7 mln osób), po czym spada, osiągając w 2080 r. poziom o 3,2 mln mniejszy niż w 2025 r.. Z kolei populacja w wieku produkcyjnym (mężczyźni w wieku 18-64 lata i kobiety w wieku 18-59 lat) cały czas maleje, osiągając w 2060 r. poziom o 6,4 mln osób niższy niż w 2025 r., a w 2080 r. o 9,2 mln niższy niż w 2025 r., czyli o 42,3 proc.
Według raportu populacja osób w wieku poprodukcyjnym (mężczyźni w wieku 65 lat i więcej oraz kobiety w wieku 60 lat i więcej) rośnie do 2057 r., osiągając poziom 12,3 mln, tzn. o 3,3 mln osób wyższy niż w 2025 r. (wzrost o 36,7 proc.). Autorzy raportu piszą, że od 2058 r. populacja osób w wieku poprodukcyjnym spada i osiąga 11,3 mln w 2080 r.
Spadek populacji w wieku poprodukcyjnym po 2057 r. związany jest z jednej strony z wymieraniem wyżu demograficznego lat osiemdziesiątych XX wieku, a z drugiej strony z wchodzeniem w wiek poprodukcyjny osób z niżu demograficznego przełomu XX i XXI wieku. Jednocześnie Polacy będą średnio coraz starsi, a mediana wieku rośnie, osiągając w 2040 r. 50,2 lata oraz w 2077 r. 56,3 lata, tzn. poziom wyższy niż w 2025 r. odpowiednio o 6,5 roku i 12,5 roku. Od roku 2078 mediana wieku maleje i osiąga w 2080 r. poziom 56,1 lat.
ZUS ostrzega przed narastającym obciążeniem
Zaznaczył, że wyniki prognozy wpływów i wydatków funduszu emerytalnego do roku 2080 pokazują, że w analizowanym okresie niezbędne będzie jego zasilanie przychodami spoza składek. „Należy podkreślić, że wypłaty emerytur nie są zagrożone i są gwarantowane przez państwo” – zapewnił ZUS.
„Odnosząc prognozowane saldo funduszu emerytalnego do PKB, widzimy, że w pierwszych latach prognozy sytuacja funduszu będzie się pogarszać. Ale na koniec prognozowanego okresu w wariancie pośrednim saldo roczne funduszu emerytalnego wyrażone w procentach PKB w 2080 r. wyniesie –2,1 proc., wobec –2,5 proc. prognozowanych w 2026 roku” – przekazał ZUS.
Fot. Unsplash/zdj. ilustracyjne
Tomasz Wypych
Inne tematy w dziale Społeczeństwo