Była szefową sztabu Trzaskowskiego. Odeszła z Koalicji Obywatelskiej

Redakcja Redakcja KO Obserwuj temat Obserwuj notkę 23
Wioletta Paprocka-Ślusarska, która była szefową kampanii prezydenckiej Rafała Trzaskowskiego, nie jest już w Koalicji Obywatelskiej. Jej odejście to konsekwencja partyjnej miotły w stołecznych strukturach KO po wybuchu afery w Szpitalu Południowym.

Wszystko zmieniły wybory prezydenckie

Gdyby Rafał Trzaskowski wygrał wybory prezydenckie w ubiegłym roku, a nie świętował jedynie przez dwie godziny sukces, zostałaby zapewne Szefową Gabinetu Prezydenta RP lub Kancelarii Prezydenta. Okazuje się, że 12 miesięcy po zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego nie ma jej już w strukturach Koalicji Obywatelskiej - pisze dziś "Gazeta Wyborcza". Wioletta Paprocka-Ślusarska odpowiadała za strategię kandydata tej partii na najważniejszy urząd w państwie. Odeszła najpierw ze stanowiska w spółce podległej miastu, a potem zrezygnowała z członkostwa w KO.   


Paprocka-Ślusarska - polityczna droga 

Z PO działaczka była związana od 2010 r. Była m.in. radną sejmiku województwa mazowieckiego. Wcześniej współpracowała z Grzegorzem Schetyną – gdy kierował MSWiA, była jego rzeczniczką, a później, kiedy został marszałkiem Sejmu, jego doradcą. W 2013 r. rozpoczęła pracę w warszawskim ratuszu za czasów Hanny Gronkiewicz-Waltz, gdzie zajmowała się komunikacją i PR. Po zwycięstwie Trzaskowskiego w wyborach na prezydenta Warszawy została szefową jego gabinetu. Była zaangażowana w kampanię parlamentarną w 2023 roku, ale pierwsze skrzypce odgrywała dwa lata później. - Nie dowieźliśmy. (...) Dziękuję, bo mieliśmy od Was ogromne wsparcie. Jesteście wspaniałym teamem. Bądźcie z Rafałem Trzaskowskim, on zrobił wszystko, co mógł. Ja jeszcze raz przepraszam - oświadczyła Paprocka-Ślusarska po wygranej Nawrockiego w batalii o prezydenturę. 

Dlaczego Paprocka odeszła z KO? Był to efekt nowych zasad, jakie zostały wprowadzone przez Rafała Trzaskowskiego po nieprawidłowościach ujawnionych w warszawskim Szpitalu Południowym. Prezydent stolicy zdecydował, że osoby należące do Koalicji Obywatelskiej nie powinny jednocześnie pełnić określonych funkcji we władzach miejskich spółek.

Działacze otrzymali czas do końca lipca na podjęcie decyzji. Musieli wybrać: pozostanie w KO albo zachowanie stanowiska w zarządzie bądź radzie nadzorczej miejskiej spółki. 


Ultimatum Trzaskowskiego objęło 41 osób

Nowe zasady dotyczyły łącznie 41 członków Koalicji Obywatelskiej. Czternaście osób zasiadało w zarządach miejskich spółek, natomiast 27 pełniło funkcje w radach nadzorczych. Wszyscy członkowie zarządów zdecydowali się na pozostanie na stanowiskach. Oznaczało to jednocześnie konieczność rezygnacji z członkostwa w KO. Taką samą decyzję podjęło siedem osób z rad nadzorczych. Łącznie szeregi Koalicji Obywatelskiej opuściło więc 21 osób.

W tej grupie znaleźli się m.in. prezes Miejskich Zakładów Autobusowych Jan Kuźmiński oraz wiceprezes Tramwajów Warszawskich Konrad Niklewicz. Z partyjnej legitymacji zrezygnowali również były wiceburmistrz Woli Robert Rafałowski, była pełnomocniczka prezydenta Warszawy Karolina Zdrodowska, były radny Maciej Wyszyński oraz były wiceburmistrz Ursynowa Piotr Zalewski.

Pozostałych 20 członków KO dokonało odwrotnego wyboru. Zdecydowali się zachować członkostwo w partii, rezygnując jednocześnie z funkcji w radach nadzorczych miejskich spółek. W tej grupie znaleźli się m.in. zastępcy prezydenta Warszawy Tomasz Mencina i Karolina Bober, a także była wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska.

Ze stanowisk w radach nadzorczych zrezygnowali również burmistrz Wilanowa Ludwik Rakowski oraz szefowa gabinetu prezydenta Warszawy Wioletta Paprocka-Ślusarska. Ta ostatnia niedawno opuściła szeregi KO. 

Spośród 41 osób objętych nowymi zasadami 21 wybrało stanowiska w spółkach i odeszło z KO, a 20 zachowało członkostwo w partii kosztem funkcji w radach nadzorczych.

Rafał Trzaskowski tłumaczył swoją decyzję koniecznością wyraźniejszego rozdzielenia działalności politycznej od zarządzania miejskimi spółkami. – Nie chodzi tu o brak zaufania do polityków, bo wielu z nich świetnie sprawowało i sprawuje swoje funkcje. Chodzi po prostu o wyznaczenie najwyższego możliwego standardu – przekonywał prezydent Warszawy.  


Fot. Wioletta Paprocka-Ślusarska, była szefowa kampanii Rafała Trzaskowskiego/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj23 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka