Z artykułu dowiesz się:
- Jaką decyzję podjął parlament w sprawie immunitetu premiera
- Co wydarzyło się w klubie Ötkert w czerwcu 2024 roku
- Dlaczego Magyar sam prosił o uchylenie ochrony prawnej
- Którzy byli ministrowie również stracili immunitet
Decyzja otwiera prokuraturze drogę do wznowienia postępowania. Śledczy mogą przesłuchać Petera Magyara w charakterze podejrzanego, postawić mu zarzuty, a w razie konieczności zastosować tymczasowe aresztowanie. Prokuratura może teraz prowadzić postępowanie bez parlamentarnej ochrony. Magyar sam zabiegał o taki wynik głosowania i deklarował, że chce wyjaśnić okoliczności zdarzenia.
Nocny incydent w Budapeszcie
Spór dotyczy zdarzenia z nocy z 20 na 21 czerwca 2024 roku w budapeszteńskim klubie Ötkert. Doszło do niego we wczesnych godzinach porannych. Sytuacja miała miejsce dwa tygodnie po wyborach do Parlamentu Europejskiego, gdy Magyar nie był jeszcze premierem. Według prokuratury polityk zabrał telefon mężczyźnie, który go nagrywał, schował urządzenie, a następnie wyrzucił je do Dunaju. Śledczy uznali, że mogło dojść do kradzieży. Telefon został później wydobyty z rzeki przez nurków i zwrócony właścicielowi.
Magyar przedstawiał własną wersję zdarzenia. We wpisie w mediach społecznościowych twierdził, że mężczyzna nagrywający go w klubie był opłacanym prowokatorem Fideszu, który obrażał jego rodzinę. Śledczy próbowali doprowadzić do procesu już wcześniej. Kiedy Magyar był europosłem, węgierska prokuratura zwróciła się do Parlamentu Europejskiego o uchylenie mu immunitetu. Eurodeputowani odrzucili ten wniosek 7 października 2025 roku.
Procedura wróciła na Węgry po wygaśnięciu mandatu europosła w maju 2026 roku, gdy Magyar objął stanowisko premiera. Prokuratura wznowiła postępowanie i wystąpiła o odebranie mu ochrony do krajowego parlamentu. Poniedziałkowe głosowanie rozstrzygnęło tę kwestię.
Magyar nie chce się ukrywać
Przed głosowaniem Magyar zwrócił się do posłów i klubu parlamentarnego swojej partii Tisza. Prosił, by poparli uchylenie mu immunitetu. Chciał, jak deklarował, stanąć przed śledczymi i wyjaśnić sprawę bez zasłaniania się ochroną. Podczas wystąpienia do zwolenników w Szolnoku w sobotę, 26 września, zapewniał, że "absolutnie nie ma nic do ukrycia”. Do sprawy telefonu odniósł się również tego samego dnia.
– Zrobiłbym to ponownie i jeśli trzeba, poniosę tego konsekwencje – powiedział Magyar, komentując incydent. Jego apel poprzedził głosowanie, w którym 139 deputowanych opowiedziało się za wnioskiem. Przedstawiciele Fideszu oraz KDNP nie wzięli w nim udziału. Premier stracił immunitet jako pierwszy urzędujący szef rządu w historii Węgier.
Uderzenie w byłych ministrów Fideszu
Podczas tej samej sesji posłowie zdecydowali o uchyleniu immunitetu także dwóm byłym ministrom z rządów Viktora Orbána. Ochronę prawną stracili Balázs Hankó oraz Miklós Seszták. Decyzje w sprawach trzech polityków zapadły podczas jednego posiedzenia, choć dotyczyły odrębnych postępowań. Hankówi prokuratura zarzuca niegospodarność przy przyznawaniu dotacji z Narodowego Funduszu Kultury i spowodowanie 17,3 mld forintów szkody, a Sesztákowi przyjmowanie łapówek oraz uzyskanie ponad 11 mld forintów korzyści związanych ze spółkami kontraktującymi z Volánbusem.
Fot. Peter Magyar, premier Węgier/Facebook
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (30)