Z artykułu dowiesz się:
- Jakie osiągi zapewnia układ napędowy nowego Jaguara
- Jaki zasięg ma Type 01 na jednym ładowaniu
- Jaką cenę bazową ustalono dla nowego elektrycznego grand tourera
- Co wyróżnia jego nadwozie
Premiera Jaguara Type 01
Oficjalna światowa premiera produkcyjnego Jaguara Type 01 odbyła się 6 października w Nowym Jorku. Wydarzeniu towarzyszyła wyjątkowa oprawa, w tym projekcje na Times Square oraz pokaz w obiekcie Storied w dzielnicy West Chelsea. Nowy model to w pełni elektryczny, czterodrzwiowy pojazd typu grand tourer, który ma zdefiniować przyszłość brytyjskiego producenta.
Debiut auta wywołał natychmiastową dyskusję w branży motoryzacyjnej. Przedpremierowe badania fokusowe pokazały niezwykłą polaryzację opinii wśród potencjalnych klientów. W dziesięciostopniowej skali dominowały wyłącznie oceny skrajne – jedynki i dwójki albo dziewiątki i dziesiątki, a zatem bez stanów pośrednich. Bo wobec Jaguara nie da się przejść obojętnie. Dla brytyjskiego producenta to moment przełomowy. Magazyn motoryzacyjny Top Gear określił ten debiut jako "dziewiąte życie Jaguara”, wskazując na całkowity restart wizerunku firmy.
Design bez tylnej szyby wywołuje burzę
Projekt nadwozia Jaguara Type 01 całkowicie zrywa z dotychczasowym językiem stylistycznym brytyjskiej marki. Z przodu zrezygnowano z tradycyjnej atrapy chłodnicy na rzecz gładkiego pasa z wąskimi reflektorami. Jeszcze większe poruszenie budzi tył pojazdu, w którym całkowicie zabrakło klasycznej szyby.
Widok zza samochodu jest przekazywany bezpośrednio na cyfrowy wyświetlacz wewnątrz kabiny za pośrednictwem kamery. Takie rozwiązanie spotkało się z natychmiastową krytyką części ekspertów. Craig Kinnersley z branży doradczej ocenił na platformie LinkedIn, że brytyjskie GT przypomina karawan i brakuje mu charakterystycznych detali Jaguara.
Zupełnie inne spojrzenie przedstawił Alistair Weaver z platformy Edmunds. W rozmowie z BBC docenił odwagę Jaguara. Jego zdaniem stworzenie zwykłego, wtórnego auta odebrałoby marce szanse na rynkowy sukces. Głos zabrał także dziennikarz Steve Fowler. - Nie wszystkim się spodoba - i dobrze. Nie musi podobać się wszystkim - skomentował w serwisie X.
Strategię marki tłumaczył już wcześniej ówczesny dyrektor kreatywny koncernu JLR. - Jaguar nie chce być kochany przez wszystkich. Jedni pokochają go teraz, inni później, a niektórzy nigdy - podkreślał Gerry McGovern.
Moc 1030 KM i zasięg do 644 km
Jak wynika ze specyfikacji technicznej udostępnionej przez Jaguara, układ napędowy Type 01 tworzą trzy silniki elektryczne, które generują łączną moc do 1030 KM. Maksymalny moment obrotowy sięga imponujących 1365 Nm, co stawia brytyjskie GT w ścisłej czołówce luksusowych aut elektrycznych.
Energię dostarcza bateria trakcyjna o użytecznej pojemności 118 kWh. Według danych opublikowanych po premierze deklarowany zasięg w amerykańskim cyklu pomiarowym EPA wynosi do 644 km. Przy utrzymywaniu stałej prędkości autostradowej na poziomie 120 km/h samochód ma pokonać około 515 km bez konieczności zjeżdżania na ładowarkę.
Konstruktorzy oparli auto na platformie Jaguar Electric Architecture, stworzonej wyłącznie dla samochodów elektrycznych. W kabinie kierowca ma do dyspozycji 24-calowy ekran OLED oraz 7-calowy ekran dotykowy na konsoli środkowej. Type 01 jest pierwszym z trzech elektrycznych modeli zaplanowanych w ramach nowej strategii marki.
Cena luksusowego Jaguara
Luksusowy charakter i zaawansowane parametry techniczne przełożyły się bezpośrednio na pozycjonowanie cenowe pojazdu. Zgodnie z cennikiem opublikowanym przez producenta w październiku 2026 roku, w Wielkiej Brytanii cena bazowa nowego elektryka wynosi 130 000 funtów, natomiast na rynku amerykańskim cennik otwiera kwota 130 500 dolarów. Nowy Type 01 jest pierwszym z trzech w pełni elektrycznych modeli, które mają pojawić się w ofercie Jaguara w ramach wdrażanego planu transformacji.
Fot. Jaguar/Materiały prasowe
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (1)