Według raportu pt. „Indeks cen w sklepach detalicznych”, autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetów WSB Merito, we wrześniu br. codzienne zakupy w sklepach detalicznych zdrożały średnio o 1,9 proc. rok do roku. To więcej niż w sierpniu, kiedy wzrost wyniósł 1,7 proc. Analizą objęto 102 tys. cen regularnych i promocyjnych żywności, napojów oraz pozostałego asortymentu z 17 najczęściej kupowanych przez Polaków kategorii.
Ceny w sklepach znów rosną szybciej. Czy wraca drożyzna?
– Wrześniowy wzrost nie jest jeszcze wystarczającym argumentem, aby mówić o trwałym odwróceniu dotychczasowego trendu. Zmiana o 0,2 pkt proc. w stosunku do sierpnia pozostaje stosunkowo niewielka, szczególnie jeśli uwzględnimy, że w czerwcu dynamika cen wynosiła jeszcze 2,7 proc., a w maju – 3,4 proc. Możemy więc mówić raczej o wyhamowaniu procesu dezinflacji niż o rozpoczęciu nowej fali podwyżek – mówi dr inż. Anna Motylska-Kuźma z Uniwersytetu DSW Ideis.
Ekspertka podkreśla również, że w obecnych uwarunkowaniach gospodarczych ostatni wynik może stanowić sygnał ostrzegawczy. Nie przesądza on jeszcze o powrocie wysokiej inflacji, ale wskazuje, że dalsze ograniczanie dynamiki cen może być coraz trudniejsze.
Ceny żywności w Polsce. Produkty spożywcze drożeją wolniej niż pozostałe zakupy
Raport wykazał również, że ceny samej żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły we wrześniu średnio o 1,1 proc. rok do roku, podczas gdy wszystkie analizowane kategorie podrożały średnio o 1,9 proc.
Jak ocenia dr inż. Anna Motylska-Kuźma, wrześniowe przyspieszenie dynamiki cen żywności jest niewielkie, jednak pojawia się w momencie ponownego nasilenia presji kosztowej. Jednocześnie nadal działają czynniki ograniczające wzrost cen.

Analitycy zauważają, że żywność nadal drożeje wolniej niż cały badany koszyk. Nie oznacza to jednak, że każda kategoria poza żywnością drożeje szybciej. Średnia jest wynikiem bardzo różnych zmian cen w poszczególnych grupach produktów.
To sygnał, że presja cenowa w handlu detalicznym jest obecnie bardziej zróżnicowana i w istotnej części pochodzi spoza podstawowego koszyka żywnościowego. Wrześniowe przyspieszenie ogólnej dynamiki wzrostu cen z 1,7 proc. do 1,9 proc. rok do roku nastąpiło mimo tego, że wzrost cen przyspieszył tylko w części analizowanych kategorii, a w pozostałych dynamika nadal słabła. Nie należy jednak lekceważyć zmieniających się uwarunkowań zewnętrznych.
Czy ceny żywności i codziennych zakupów znów wzrosną? Eksperci wskazują pięć zagrożeń
– W kolejnych miesiącach obserwowałbym pięć rzeczy. Pierwsza z nich to ceny surowców rolnych, zwłaszcza zbóż, mięsa i mleka. Drugi obszar do monitorowania to energia i paliwa, które wpływają na produkcję, chłodzenie, magazynowanie i transport. Trzeci czynnik to koszty pracy, szczególnie w sektorze produkcji żywności, logistyce i handlu. Jako czwartą kwestię należy traktować politykę promocyjną sieci handlowych. Silne promocje mogą znacząco zmieniać cenę faktycznie płaconą przez konsumenta. Piątą sprawą są marże producentów i detalistów. Przedsiębiorstwa mogą przez pewien czas nie przenosić wzrostu kosztów na klienta, a później dokonać korekty cen – wylicza dr Rafał Parvi z Uniwersytetu WSB Merito.
Dr inż. Anna Motylska-Kuźma stwierdza, że szczególnie niepokojąca jest sytuacja na światowych rynkach energii. Zakłócenia transportu ropy i gazu przez cieśninę Ormuz utrzymują ceny tych surowców na wysokich poziomach, zwiększając koszty produkcji, transportu i dystrybucji.
Ponowne uruchomienie przez rząd programu CPN, obejmującego obniżenie podatków i administracyjne ustalanie maksymalnych cen paliw, pokazuje skalę problemu. Interwencja może ograniczać skutki wzrostu cen paliw, ale nie eliminuje jego przyczyn ani presji kosztowej w gospodarce.
Po wygaśnięciu mechanizmów osłonowych może pojawić się ryzyko ponownego wzrostu cen paliw, jeśli sytuacja na rynkach światowych nie ulegnie poprawie.
Polacy znów płacą więcej w sklepach, Źródło zdjęć: Piotr Kamionka/REPORTER
TW


Komentarze
Pokaż komentarze (14)