Ewa Kopacz do PiS w Sejmie: Nie zniszczcie demokracji

Ewa Kopacz. fot wikimedia
Ewa Kopacz. fot wikimedia

Głos podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu zabrała Ewa Kopacz, która złożyła dymisję rządu. Krytykowała PiS, chwaliła dorobek ustępującego rządu i ostrzegała nową władzę, by nie zniszczyła demokracji.

- Pełnienie funkcji premiera to był wielki honor. Demokracja właśnie na tym polega, że co jakiś czas zmienia się władza. Dzisiaj przejmuje ją PiS - mówiła.

- Wynik wyborczy, chociaż się z niego nie cieszymy, szanujemy. Życzymy nowemu rządowi powodzenia. Nie będzie wam łatwo. Życzę wam, byście zrobili wszystko lepiej, niż Platforma Obywatelska. Musielibyście wybudować 3 tys. kilometrów dróg, utrzymać pozycję w Unii Europejskiej. Życzę, byście nie zaprzepaścili stanu finansów publicznych. Kiedy oddawaliście władzę, Polska była między Kiribati a Macedonią. Dziś wyprzedzamy wszystkie państwa w regionie. Musicie prowadzić dobrą politykę prorodzinną - chwaliła rząd PO-PSL.

- My mieliśmy łatwiej, bo porównywaliśmy się z waszymi osiągnięciami z lat 2005-2007. A zrobiliśmy dużo więcej niż wy - krytykowała PiS ustępująca premier.

- Antoni Macierewicz to nie Jarosław Gowin - nawiązała do wypowiedzi Beaty Szydło w kampanii wyborczej. Dodała również, że jeśli PiS wyprowadzi Polskę z zachodu na wschód, to PO będzie miała plan, by "wrócić do normalności".

- Będziecie mieli opozycję. Ale my nie będziemy mówić, że Polska nie jest Polską. Z każdego słowa was rozliczymy. Ostrzegam, żebyście nie zamachnęli się na fundamenty demokratycznego państwa: sądownictwa, wolność osobistą, prawo własności, prawa kobiet - zwróciła się do polityków PiS.

- Każda władza przemija - zakończyła wystąpienie Ewa Kopacz. - Dziękuję pani premier za przestrogi - powiedział z mównicy sejmowej Kornel Morawiecki.

Prezydent Andrzej Duda nie chciał komentować przemówienia ustępującej premier. - Każdy to oceni - krótko stwierdził.

- Nie rozumiem tego agresywnego wystąpienia. Przemówienie było pisane przez Michała Kamińskiego. Wystąpienie pani premier było niezrozumiałe, a przecież prezydent mówił bardzo ciepło - stwierdził Ryszard Petru, pytany przez dziennikarzy o wystąpienie Ewy Kopacz.

Zobacz też:Schetyna negocjował z PiS. Kopacz żąda wyjaśnień. Kłopoty szefa PO

GW

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Lubię to! Skomentuj122 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale