Rewolucja podatkowa według PiS. Znamy kolejne szczegóły

Rząd przygotowuje nową reformę podatkową. Fot. PAP
Rząd przygotowuje nową reformę podatkową. Fot. PAP

Rząd zrezygnuje z liniowego podatku PIT dla przedsiębiorców w wysokości 19 proc., mniejsze firmy zapłacą także niższy ZUS.

Planom gospodarczym, które nadzoruje minister Henryk Kowalczyk, przyświeca dewiza: "Jest decyzja polityczna, by nie było takiego uprzywilejowania najbogatszych" - tłumaczy polityk PiS w rozmowie z PAP. Drobni przedsiębiorcy będą zadowoleni przede wszystkim z uproszczenia danin i mniejszej składki ZUS, ale bogatsi zapłacą więcej.

Znika PIT, mniejszy ZUS

Najniższa stawka podatkowa będzie wynosić 19.5 proc., najwyższa - 40 proc. Obecnie najwięcej zarabiający oddają państwu nawet 60 proc. Podatek będzie liczył od 4 do 5 stawek. PIT w wysokości 19 proc. zostanie przez PiS zlikwidowany. Obecnie, po dwóch latach prowadzenia działalności gospodarczej, koszty na ZUS wynoszą ponad 1100 złotych. Rząd zamierza obniżyć płatności do ok. 400 złotych dla mniejszych przedsiębiorców. ZUS będzie opłacany na podstawie dochodów, a w pierwszej fazie na podstawie płacy minimalnej.

Podatek od 2018 roku

Zmiany wejdą w życie 1 stycznia 2018 roku. Reforma podatkowa nie spowoduje - według zapewnień szefa komitetu stałego Rady Ministrów - masowych zwolnień urzędników. Nie wiadomo jeszcze, kto będzie odpowiadał za ściąganie podatków: ZUS czy Urzędy Skarbowe. Więcej szczegółów poznamy w listopadzie. - Myślę, że do końca listopada projekt ustawy będzie przyjęty przez rząd. Potem parlament będzie miał 1-2 miesiące. Chciałbym, aby cały proces legislacyjny zakończył się do końca lutego. ZUS chce mieć bowiem 9 miesięcy na zmianę systemu informatycznego - oświadczył Kowalczyk.

- To będzie niski podatek - dodał polityk. PiS też nie zamierza porzucić na zawsze podatku handlowego, anulowanego przez Komisję Europejską. - Teraz podatek jest zawieszony, natomiast nie odpuszczamy, będziemy się skarżyć na decyzję Komisji do Trybunału Sprawiedliwości UE - poinformował Kowalczyk. Wbrew obietnicy Pawła Szałamachy - byłego ministra finansów - gabinet Beaty Szydło nie rozważa obecnie nowego wariantu daniny od sklepów.

Źródło: PAP

GW

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.
Lubię to! Skomentuj86 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale