Blog
Newsroom Salon24
Salon24 news
Salon24 news wydarzenia, newsy, komentarze
93 obserwujących 5388 notek 12543644 odsłony
Salon24 news, 19 listopada 2016 r.

Prezydent-elekt USA formuje gabinet. Kim są ludzie Trumpa?

Gen. Mike Flynn na konwencji Republikanów, fot. PAP/EPA/SHAWN THEW
Gen. Mike Flynn na konwencji Republikanów, fot. PAP/EPA/SHAWN THEW

Donald Trump ogłosił serię nominacji na najwyższe stanowiska w USA. Wiadomo już, że szefem CIA zostanie Mike Pompeo, szefem Rady Bezpieczeństwa Narodowego gen. Mike Flynn, a prokuratorem generalnym senator Jeff Sessions. Opozycja już się boi.

Kontrowersyjne nominacje Trumpa

Komentatorzy w USA zgodnie twierdzą, że politycy nominowani do ekipy Donalda Trumpa to skrajni konserwatyści o poglądach zbliżonych do wypowiedzi prezydenta elekta z kampanii wyborczej, co nie zapowiada zamiaru pojednania z opozycją. 

- Wszyscy oni to biali suprematyści z uprzedzeniami wobec muzułmanów. W nominacjach tych nie widać żadnego sygnału umiarkowania. To twardogłowi zwolennicy amerykańskiego nacjonalizmu - komentuje profesor Daniel Serwer ze Szkoły Zaawansowanych Studiów Międzynarodowych (SAIS) Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Waszyngtonie.

Pompeo atakował Hillary Clinton za Benghazi

Mike Pompeo, który został nominowany na dyrektora Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA), jest  republikańskim kongresmenem z Kansas. Jest członkiem komisji ds. wywiadu Izby Reprezentantów, a w przeszłości był oficerem armii USA i biznesmenem. Skończył elitarne uczelnie: akademię wojskową West Point z wyróżnieniem i Uniwersytet Harvarda. Uchodzi za polityka bliskiego wiceprezydentowi elektowi Mike'owi Pence'owi.

Pompeo był w składzie komisji Kongresu badającej sprawę ataku terrorystycznego na konsulat USA w Benghazi w 2012 r., w którym zginął ambasador w Libii Chris Stevens i trzech innych Amerykanów. Zarzucał ówczesnej sekretarz stanu Hillary Clinton osobistą odpowiedzialność za ich śmierć, twierdząc, że nie zapewniła odpowiedniej ochrony tej placówki.

W czasie prawyborów Pompeo uważany był za sympatyka Tea Party. Nigdy oficjalnie nie popierał Trumpa, ale też go nie krytykował i nie dystansował się od niego. Zdaniem przedstawiciela administracji anonimowo wypowiadającego się dla magazynu „Daily Beast”, Pompeo jest ideologiem, który jako szef CIA może mieszać politykę z bezpieczeństwem narodowym. - Tea Party będzie teraz kontrolować drony - powiedział ów rozmówca.

Sessions uznawany był za rasistę

Przyszły prokurator generalny Jeff Sessions to pierwszy senator, który poparł Trumpa w okresie, gdy niemal cały republikański establishment był przeciw niemu. Uchodzi za jednego z najbliższych doradców prezydenta elekta. W latach 80., za prezydentury Ronalda Reagana, był prokuratorem federalnym w Alabamie. Został nominowany na sędziego federalnego, ale nie zatwierdzono go na tym stanowisku ze względu na skandal z rasistowskimi wypowiedziami. Jako prokurator nazywał pracującego w jego biurze czarnoskórego prawnika „chłopcem” (boy), co wtedy uznawane było jako przejaw poczucia wyższości białych nad Afroamerykanami.

Senator zaprzecza, by był rasistą. W czasie prezydentury Baracka Obamy współpracował z Demokratami przy opracowaniu ustawy, popieranej przez organizacje afroamerykańskie, która ma zapobiegać dyskryminacji rasowej w orzekaniu sądów w sprawach przestępstw narkotykowych. W Senacie był jednym z najbardziej zagorzałych przeciwników reformy imigracyjnej, zmierzającej do ułatwienia legalizacji pobytu w USA nielegalnych imigrantów. Entuzjastycznie poparł też wszystkie antyimigranckie propozycje Trumpa, z budową muru na granicy z Meksykiem na czele.

Flynn krytykowany za antyislamskie poglądy 

Generał Mike Flynn, który został nominowany na doradcę prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego jest byłym oficerem wojsk lądowych, służył w Iraku i Afganistanie. W 2012 r. prezydent Obama mianował go dyrektorem Agencji Wywiadu Wojskowego (DIA). Po roku ustąpił z tego stanowiska po doniesieniach, że jego konfrontacyjny styl kierowania agencją zaostrza tam problemy i konflikty.

Oficjalnie Flynn odszedł wówczas na wcześniejszą emeryturę. Później jednak sam przyznał, że był zmuszony do odejścia, bo zajął zupełnie inne stanowisko w sprawie Państwa Islamskiego (IS) i Al Kaidy. Flynn utrzymuje, że za prezydentury Obamy zagrożenie ze strony islamskich fundamentalistów wzrosło i jest większe niż było po zamachach terrorystycznych z 11 września 2001 roku.

Po odejściu z czynnej służby Flynn, chociaż jest zarejestrowanym Demokratą, zaczął publicznie krytykować politykę zagraniczną i obronną Obamy, twierdząc, że oznacza ona wyrzeczenie się przywództwa USA w świecie. Potępiał go zwłaszcza za zawarcie układu nuklearnego z Iranem. 

Chciał zamknąć Clinton w więzieniu

W czasie kampanii wyborczej nazywał Hillary Clinton "wrogiem". Na lipcowej konwencji Republikanów Flynn zachęcał tłumy do okrzyków "Zamknąć ją w więzieniu !" W jego opinii Clinton naraziła kraj na niebezpieczeństwo korzystając z prywatnego serwera pocztowego, gdy była sekretarzem stanu USA.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Dziękujemy za zgłoszenie. Przy okazji odkryliśmy podszywanie się pod innych użytkowników s24.
  • To dane dla sprzedaży ogółem: a sprzedaż ogółem to suma sprzedaży egzemplarzowej wydań...
  • Sprawdziliśmy, kiedy pojawiło się więcej danych. Samolot wyglądał inaczej, był żółty -...

Tematy w dziale