Spór o zakaz hodowli zwierząt na futra. Kontrowersje po programie „Warto rozmawiać”

Spór o zakaz hodowli zwierząt futerkowych wciąż rozpala debatę publiczną. Fot. VOD.TVP.PL
Spór o zakaz hodowli zwierząt futerkowych wciąż rozpala debatę publiczną. Fot. VOD.TVP.PL

Jan Pospieszalski zmanipulował program na rzecz hodowców – twierdzą członkowie Rady Mediów Narodowych i domagają się interwencji prezesa TVP.   

Krzysztof Czabański i Joanna Lichocka z Rady Mediów Narodowych skrytykowali publicznie odcinek programu „Warto rozmawiać” w TVP1 o projekcie nowelizacji ustawy zakładającej zakaz hodowli norek i innych zwierząt futerkowych. Krzysztof Czabański, współautor nowelizacji zakazującej hodowli zwierząt na futra, zapowiedział, że poprosi prezesa TVP Jacka Kurskiego o wyjaśnienia. 

Punktem wyjścia do dyskusji była zapowiadana nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, zakazująca m.in. hodowli zwierząt na futra, a także trzymania psów na łańcuchu i pokazywania zwierząt w cyrkach. 

Zobacz także: Kaczyński zrobił furorę w Sejmie. Debata o sądach, a on czyta "Atlas kotów"

Jan Pospieszalski zaprosił do programu nie tylko polityków z partii Kukiz`15 i z Prawa i Sprawiedliwości, społeczników z Fundacji Viva! i Otwarte Klatki, ale także mieszkańców wsi, przy których położone są fermy norek. W ostry spór w świetle kamer wdali się zwolennik zakazu hodowli zwierząt futerkowych Wojciech Mucha z „Gazety Polskiej” i zdecydowany przeciwnik nowelizacji – redaktor Łukasz Warzecha z tygodnika „Do Rzeczy”.

„Otóż, tak rozmawiać nie warto. Program zmanipulowany przez prowadzącego na rzecz lobbystów hodowców norek. To widać, to czuć. Poproszę Jacka Kurskiego o wyjaśnienia. Tak nie może wyglądać debata publiczna” – napisał na Twitterze tuż po programie Krzysztof Czabański, członek RMN i poseł PiS. Nie sprecyzował jednak zarzutów.

„Zdaję sobie sprawę, że poruszany problem angażuje silnie emocje, tych w studiu nie brakowało. Szanuję więc też uczucia autora [nowelizacji - K.W.], ale istota programu „Warto Rozmawiać” polega jednak na pokazaniu stanowisk oby stron i swobodnej argumentacji. Dołożyliśmy wszelkich starań żeby strony sporu mogły się wypowiedzieć” – odpowiedział w specjalnym oświadczeniu Jan Pospieszalski.

Czytaj: Telewizja Polska i Polskie Radio dostaną z budżetu dodatkowe 980 mln zł

Nad prawnym uregulowaniem dobrostanu zwierząt hodowanych na futra od początku tej kadencji Sejmu pracował Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt. Do zespołu należą posłowie Platformy Obywatelskiej, PiS i Nowoczesnej. Już w kwietniu zapowiadano, że nowelizacja zostanie złożona w Sejmie przed wakacjami 2017 roku. Nacisk lobby hodowców zwierząt futerkowych poważnie zahamował prace – twierdzi część komentatorów.

PiS złagodziło swoje stanowisko w sprawie zakazu hodowli zwierząt futerkowych pod wpływem skarg hodowców. Początkowo zakaz miał wejść w życie za pięć lat. Obecnie rządząca partia planuje znaczne wydłużenie vacatio legis, nawet do dziesięciu lat – poinformowała niedawno „Rzeczpospolita”. Hodowcy przekonują, że muszą mieć więcej czasu na spłatę kredytów i rozliczenie środków unijnych. 

Polska zajmuje trzecie miejsce na świecie pod względem produkcji i sprzedaży skór zwierząt futerkowych.


Źródło: wirtualnemedia.pl, radiomaryja.pl

KW

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Lubię to! Skomentuj94 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka