10milionów 10milionów
141
BLOG

M. Krawczyk: Jak to jest być książką teologiczną?

10milionów 10milionów Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Pytanie to sprawia mi niemałą zagwozdkę. Nie jestem wprawdzie, muszę tu sprawiedliwie przyznać, doświadczonym czytelnikiem literatury teologicznej. Niemniej, sam pobieżny rzut oka na tę dziedzinę inspiruje mnie do zadania pytania, które chciałbym zadać „od środka”. Jest przecież jasne, że jak się jest takim dziełem, trzeba być wyposażonym w punkt wyjścia, który powinien być szczery, a najlepiej byłoby (i zdaje sobie sprawę, że nierzadko tak jest), by był on inspirowany życiem (np. jakimś wykwitem świeckiej kultury czy filozofii, który stoi w sprzeczności z literą nauki wiary). To jednak nie wszystko w tym wypadku. Bowiem takiej książce filozoficznej do życia wystarczyłby tylko ów punkt wyjścia w zestawie z jakąś zgrabną metodologią. Dzieło zaś teologiczne ma nieco trudniejszy żywot. Niejeden rzekłby, że to rzecz godna podziwu, inny stwierdziłby, że to przesada. Chodzi tu o kwestię ortodoksji. Książka teologiczna musi zmieścić się w ramy określonej ściśle doktryny religijnej. Trzeba tu książkom teologicznym przyznać, że jest to rzecz, bez której teologia nie byłaby teologią. Ten istotny element sprawia wszak, że spośród wszystkich nauk ta dziedzina jest aż tak wyróżniającą się. Sprawę być może da się ująć tak, że owe pierwotne założenia są pytaniem i stanowią jakiś jeden biegun, który na końcu potencjalnego wywodu ma zespół dogmatów, które stanowią ściśle wyznaczony horyzont. W nim musi zmieścić się odpowiedź. To stanowi biegun drugi. Jaka jest tak naprawdę odległość między tymi biegunami?

 

Jak to więc jest? Czy jak się jest książką teologiczną, to bliższe sercu jest pytanie, które gorliwy naukowiec weń stawia jako otwarcie rozważań, czy bliższe jest Objawienie, którego objaśnienie jest, jak rozumiem, celem życia tejże książki?

 

Michał Krawczyk

 

Tekst ukazał się na portalu 10milionow.pl

 

10milionów
O mnie 10milionów

Portal 10milionow.pl gromadzi ludzi dla których sprawy Ojczyzny nie są obojętne, którzy interesują się historią najnowszą Polski i chcą wyciągać z niej wnioski oraz czują się odpowiedzialni za swój Kraj i jego obywateli. Jest to też miejsce, gdzie na nowo spotkają się ludzie opozycji demokratycznej z czasów PRL. Mamy nadzieję, że te „spotkania po latach“ przywołają wiele wspomnień, a ich utrwalenie na portalu uchroni je od zapomnienia. Portal 10milionow.pl nie jest projektem, który po raz kolejny wyróżni tylko liderów i przywódców opozycyjnych - to portal dla uczestników opozycji i organizacji podziemnych, którzy często anonimowo i bez rozgłosu, bohatersko walczyli o wolną Polskę. Utrwalając pamięć o tych wyjątkowych ludziach i wydarzeniach chcemy także pokazać, że wolność po roku 1989 nie byłaby możliwa właśnie bez tych milionów indywidualnych aktów patriotyzmu. Chcemy, by portal miał również charakter edukacyjny - planujemy szereg działań, które będą młodym pokoleniom przybliżać trudne wydarzenia z najnowszej historii Polski. Chcemy kontynuować tę sztafetę pokoleń, którą przed nami prowadziły pokolenia Polskiego Państwa Podziemnego, a później pokolenie "Solidarności".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości