Jestem wierzącym i oczywiście praktykującym (innych nie ma) katolikiem i moja notka nie jest pisana z pozycji wroga kościoła i wszystkiego co jest z nim związane. Jednak akcja Caritasu „Tornister pełen uśmiechów” jest jakimś wielkim nieporozumieniem. Proszę sobie wyobrazić samopoczucie naszych pociech napiętnowanych plecakami biedy i wytykanych palcami przez rówieśników zepsutych dobrobytem.Po prostu - kolejne upokorzenie ,tak jak by nie wystarczyła rezygnacja z klasowych wycieczek ,drugich śniadań czy gorsze niemarkowe ubranie - często po starszym rodzeństwie. Czy nie lepiej byłoby zebrane pieniądze przeznaczyć w formie talonów zakup-owych i oszczędzić Dzieciom kolejnych przykrych przeżyć.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)