Trzeba nie jeździć samochodem albo żyć w jakiejś innej rzeczywistości ażeby po raz kolejny w tak idiotyczny sposób mieszać w zasadach karania za wykroczenia drogowe i w wysokościach przyznawanych za nie karnych punktów .Pomysłodawcą przyświeca (jakoby) cel skuteczniejszej walki z piratami drogowymi i drakońskie kary mają położyć tamę brawurze na naszych dziurawych drogach. Jednak nie bardzo wiem w jaki sposób mają poprawić bezpieczeństwo , zmiany w punktacji dotyczące tak
niebezpiecznych zachowań - " mających kolosalny wpływ na bezpieczeństwo innych użytkowników dróg"- jak zaparkowanie na miejscu dla inwalidy , brak zapiętych pasów czy też nasze dziecko które przebywa poza fotelikiem.Proponowana nowa punktacja doprowadzi już po kilku takich "groźnych" przewinach - powodowanych ,często roztargnieniem - do utraty prawa jazdy i wykluczenia "groźnego" pirata ze społeczności użytkowników dróg.
Są to pomysły ludzi których przez siebie stanowione przepisy nie dotyczyły i dotyczyć nie będą . Takie idiotyzmy mają swój początek w głowach oderwanych od społeczeństwa polityków którzy z racji posiadanego immunitetu maja świadomość że prawo jakie by ono nie było dotyczy tylko tych z którymi nie mają już wiele wspólnego.Kolejnym etapem pracy są konsultacje z ekspertami policyjnymi , którzy jak jest powszechnie wiadomo nie otrzymują mandatów i to nie dlatego że jeżdżą zgodnie z przepisami. O
winie policjanta dowiadujemy się tylko wtedy gdy nawalony jak atom spowoduje wypadek na tyle poważny , że nie uda się kolegą w mundurach tego zatuszować. Ostatnim ogniwem tego łańcuszka są sędziowie ( oczywiście też z immunitetem) orzekający zgodnie z przepisami ustanowionymi przez polityków na podstawie materiałów zgromadzonych przez policję. No i gdzie jest tutaj szary obywatel w imieniu i dla dobra którego powinno działać to towarzystwo wzajemnej adoracji ? Mają oni nas głęboko, głęboko i
to na pewno nie w sercu . Klub nietykalnych nie dotyczy oczywiście tylko przepisów o ruchu drogowym .Rozpościera swój parasol nad wszelkimi korporacjami prawniczymi i lekarskimi, które bronią swoich umoczonych członków jak niepodległości. Dopóki nie zabierzemy WSZYSTKICH immunitetów i nie doprowadzimy do sytuacji że będą te święte krowy doświadczać praw które są stanowione i egzekwowane przez nich samych, żaden gnój nie będzie się zastanawiać nad konsekwencjami swoich działań .


Komentarze
Pokaż komentarze (5)