MIAŁA BYĆ DRUGA JAPONIA PÓŹNIEJ DRUGA IRLANDIA A MAMY DRUGĄ SYCYLIĘ
Pisząc dwie Polski , nie mam na myśli rozłamu narodu powodowanego sympatiami politycznymi .Chodzi mi
o rosnącą w siłę grupę uprzywilejowanych świętych krów ,które podzieliły miedzy siebie strefy wpływów
i zawiadują nimi za pomocą mechanizmamów łudząco przypominającymi działania rodzin mafijnych. No bo czy wezwanie w środku nocy polityka w randze ministra na dywanik i traktowanie posłów senatorów tudzież osób związanych z wymiarem sprawiedliwości - jak chłopców na posyłki , nie przypomina stosunku mafijnego bossa do swoich żołnierzy? Stworzyli jakiś pokraczny twór nawet trochę nie przypominający demokratycznego państwa ,w którym przez nikogo nie niepokojeni rządzą i dzielą z najwyższych pięter drogich warszawskich hoteli. Nie jest tajemnicą, że każdy z tych " Największych Płatników " - jak nazywają ich między sobą podsłuchani prokuratorzy i politycy - posiada swój oddział wiernych oddanych senatorów ,posłów
i urzędników państwowych wysokiego szczebla ,mogących liczyć na rewanż w
postaci synekur dla siebie i swoich bliskich.Otoczyli się armią rozgrzanych sędziów ,adwokatów ,notariuszy ,prokuratorów,komorników ,biegłych i wszelkiej maści dobrze opłacanych klakierów-dziennikarzy ,która to amia jest w stanie zniszczyć każdego niepokornego stojącego na drodze ,
a resztę społeczeństwa ogłupić za pomocą mediów lub przestraszyć kolosalnymi grzywnami zasądzanymi
w sterowalnych "rozgrzanych sądach".


Komentarze
Pokaż komentarze