stasiek.b stasiek.b
294
BLOG

Afganistan - czyja wojna?

stasiek.b stasiek.b Rozmaitości Obserwuj notkę 2

Mina podłożona przez terrorystów zabiła w Afganistanie pięciu naszych rodaków niosących pokój szczęście i dobrobyt, dla tego miłującego nas od zawsze  narodu. Jechali oni tam  kilkoma kabrioletami,  poubierani w kwieciste koszule, rozrzucając wokoło - kwiaty dla dorosłych i cukierki WEDLA dla dziatwy. Prawda jest jednak okrutna - oni nie pojechali tam w garniturach. Mieli na sobie mundury a zamiast kwiatów trzymali  ręce zaciśnięte na kolbach karabinów .Pojazdy, którymi się poruszali, też z pokojem niewiele mają wspólnego.
Żeby nie było, że sobie dworuję z tej tragedii. Ja naprawdę żałuję tych wszystkich młodych ludzi zabijanych w odległym  Afganistanie po obu stronach konfliktu. Sądzę też, że po tej afgańskiej stronie, liczba zabitych z rąk polskich oddziałów jest z pewnością wielokrotnością naszych strat  i z powodu działań polskich oddziałów, setki afgańskich rodzin przeżywa każdego dnia tragedie spowodowane śmiercią i kalectwem ojców, synów i braci. To jest jakaś kolejna dla nas (po Iraku) bezsensowna wojna,  w której zabijają
i są zabijani nasi żołnierze z powodów coraz bardziej niejasnych. Od pierwszych chwil jesteśmy karmieni bajeczkami, jakoby społeczeństwo napadniętego kraju w swojej przytłaczającej większości  było po stronie  wrogiej całkowicie  im kulturowo obcej armii  i chce spokoju za wszelką cenę - nawet pod jankeskim buciorem. Niech skończą politycy z tym udawanym zaskoczeniem  po każdej tragicznej śmierci polskiego żołnierza, bo wszyscy łącznie z ochotnikami wiedzą, że wysłano ich tam   nie w celu budowania szkół i szpitali ale na regularną wojnę z Afgańską Armią Partyzancką, która musi mieć wielkie poparcie w społeczeństwie, bez którego to poparcia  wielonarodowa dobrze uzbrojona machina wojenna NATO poradziłaby  by sobie z nimi w kilka miesięcy.
A jeżeli chodzi o naszych żołnierzy ochotników to niech nie robią z siebie bohaterów, bo zamazują dotychczas obowiązujący wizerunek Bohatera. Pojechali tam po większą kasę niż zarabiają w kraju i moim zdaniem (tak jak w Iraku) walczą nie w  obronie uciśnionych ale w imię amerykańskich geszeftów.

 

stasiek.b
O mnie stasiek.b

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości